Wydawnictwo polska Prasa Pomorska Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska kanał rss Aktualności http://wppp2.ovh.org/ Sun, 22 Nov 2009 22 05:15:50 GMT Kanał RSS gazet pl WPPP ® Created by Arnoldk_20 wppp1@wp.pl Sun, 22 Nov 2009 22 05:15:50 GMT 30 Horror z happy endem! 2009.11.19 - 22:13GMT (WIERZCHOWO). To co działo się w dniu 14 listopada w hali sportowej w Wierzchowie, nie da się opisać! Horror i jeszcze raz horror! Zawodnicy WSU rozgrywali trzecią kolejkę ligi juniorów starszych. Przeciwnik nie byle jaki i bardzo dobrze znany naszym zawodnikom. Absolwent Siedlec - czwarta drużyna w Polsce w tej kategorii wiekowej. Początek meczu zaplanowano na godzinę 18.00. Co prawda frekwencja nie była taka duża, jak na inauguracji rozgrywek I ligi seniorów, ale mamy ogromną satysfakcję, że na trybunach możemy zobaczyć - rzec można - już wiernych kibiców WSU. Mecz sędziuje dobrze znany kibicom wierzchowskim Mariusz Gałaj (Sicienko) oraz Łukasz Kurczak (Trzebiatów). Zespół gości przyjechał w bardzo okrojonym składzie. Tylko ośmiu zawodników. Powodem – grypa. W drużynie z Wierzchowa zabrakło kontuzjowanych lub chorych: Grzegorza Czujko, Dobromira Cirockiego, Mateusza Musielaka, Janka Sudoła, Krzysztofa Galewskiego, Krzysztofa Presia. Jest to znaczny ubytek kadrowy. Po rozpoczęciu pierwszej tercji w drugiej minucie meczu paskudnej kontuzji barku doznaje podpora wierzchowskiego ataku Jacek Kałandyk. Trener Piotr Augustyniak odwozi go do szpitala do Drawska. Obowiązki przejmuje II trener Artur Cirocki. W tej części mecz jest bardzo wyrównany. Wierzchowscy zawodnicy objęli prowadzenie w 7’, po golu Czarka Ostrowskiego. Niestety na cztery sekundy do końca tercji siedlczanie wyrównują. Jest 1-1. Druga tercja to fatalna postawa zawodników WSU. Przegrywają ją 2-5! Gole zdobyli wracający po kontuzji Michał Michalski oraz bohater I kolejki ligi seniorów Adam Dziurny. Po dwóch tercjach Absolwent wygrywa 6-3. W trzeciej ostatniej tercji dochodzi do niesamowitych wydarzeń na boisku! Szczęśliwy kto był świadkiem. Oto przebieg minutowy trzeciej tercji: 40’16” – gol Siedlec (7-3) 40’34” – gol Siedlec (8-3) 44’53” – gol Wierzchowo: Czarek Ostrowski ( 4-8) 51’48” – gol Siedlec (9-4) 52’15 – gol Wierzchowo: Dominik Wróbel (5-9) 52’34”- gol Wierzchowo: Dominik Wróbel (6-9) 55’12” – gol Wierzchowo: Mariusz Kurczak (7-9) ogłuszający doping wierzchowskiej widowni! 56’09” – gol Wierzchowo: Dominik Wróbel (8-9) 57’11” – gol Wierzchowo: Dominik Wróbel (9-9)! 59’04” – gol Wierzchowo: Łukasz Kurczak (10-9)!! 59’41” – gol Wierzchowo: Łukasz Kurczak (11-9)!!! Coś niesamowitego! Osiem goli strzelonych w ciągu 20 minut! Wierzchowianie przegrywali już 9-4! A jednak! Grali do końca i się nie poddali. Wielkie brawa. Przypomnijmy, że w I kolejce I ligi seniorów doprowadzili zawodnicy WSU w ciągu 10 sekund do wyrównania, aby wygrać w dogrywce! Niestety walkę tę przypłacamy kontuzją Adama Dziurnego, Wojtka Liszko oraz bohatera ostatnich akcji Łukasza Kurczaka. Warto dodać, że spikerem na tym meczu był wieloletni kapitan juniorów starszych, który dzisiaj gra w seniorach WSU Wierzchowo - Michał Pawłowicz. To on poderwał kibiców do niesamowitego dopingu! IV kolejka I ligi juniorów starszych. Zgodnie z tradycją. (WIERZCHOWO). W niedzielę obydwa zespoły rozegrały kolejne spotkanie. Niestety po raz kolejny po tak ogromnym wysiłku włożonym w odrabianie strat zawodnicy z Wierzchowa przegrywają niedzielny pojedynek. Do tego lista chorych i kontuzjowanych powiększyła się. Drużyna z Siedlce wykorzystała wszystkie błędy zawodników WSU i wygrała 10-9. Co prawda kibice oglądali kolejny zryw drużyny gospodarzy, ale zabrakło czasu, by wyrównać stan tego pojedynku. Trener Piotr Augustyniak: - Zaczynam zastanawiać się, czy nasi wspaniali kibice nie zaczną przychodzić na ostatnie 5 minut meczu, gdy emocje sięgają zenitu. Taka rwana gra i wyścigi w końcówce zabierają nam mnóstwo sił. Dlatego w niedzielę jesteśmy blisko, ale to przeciwnik wygrywa. Płacimy cenę za grę na małym boisku. Przyjezdni chcą grać z kontry, a my nie możemy przed naszymi kibicami grać zachowawczo. Dla naszych wspaniałych kibiców dajemy z siebie maksa. Na dużym boisku gra nam się łatwiej, ponieważ jesteśmy bardzo dobrze wyszkoleni technicznie. Zastanawiam się również, czy zastosowałem dobrą taktykę w meczu niedzielnym. Chyba nie. Porażkę biorę na siebie. Mamy młody zespół i jeszcze jest nam trudno. Najgorzej, że najprawdopodobniej Jacka Kałandyka straciliśmy na dłużej. Po kontuzji wrócił Michał Michalski i wygląda na to, że da sobie radę w tym sezonie. III kolejka WSU Wierzchowo – Absolwent Siedlec 11:9 (1-1, 2-5, 8-3) Gole: Ostrowski 2, Wróbel 4, Kurczak 3, Michalski 1, Dziurny 1. Skład: Bogdański, Nazaruk - Ostrowski, Lenart, Dziurny, Dybowski, Żegiestowski, Liszko, Michalski, Kurczak, Wróbel, Kałandyk, Stosio. IV kolejka WSU Wierzchowo – Absolwent Siedlec 10:11 (1-1, 5-5, 4-5) Gole: Żegiestowski 1, Ostrowski 2, Kurczak 3, Wróbel 2, Michalski 1, Dybowski 1. Skład: Bogdański, Nazaruk – Ostrowski, Lenart, Dybowski, Żegiestowski, Liszko, Michalski, Kurczak, Wróbel, Stosio. Tabela Grupy A: 1. WIERZCHOWO 6 PKT 2. GORZÓW 5 PKT 3. SIEDLEC 4 PKT 4. KĘBŁOWO 1 PKT ]]> http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tpd&id=1258665207&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl Goleniowska Mila ze złocienianami 2009.11.19 - 22:13GMT (GOLENIÓW). Goleniowska Mila to bieganie znane nie tylko w kraju. Do tego znakomicie zorganizowane. Ot, taki przykład. W krótkim biegu poszły przedszkolaki z rodzicami za rączki. Ale ile ich? Kilkuset. Tak Tygodnikowi opowiadał jeden z uczestników goleniowskiego biegania. Wyniki poszły w Polskę, w świat. A na czołowych miejscach też i nasi, także ci najbardziej w Polsce znani: Adam Matuła, niedawno jeszcze uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 w Budowie, potem pod opieką Andrzeja Korola w Juniorze. A z nim – Krystian Zalewski, mistrz Polski w ósemce najlepszych na świecie na przeszkodach. Ależ to brzmi. Po kolei jednak. MŁODZIK, GRZEGORZ MAJ Z okazji 11 Listopada w Goleniowie biegano po raz jedenasty. Z MKS Junior na trasę pierwszy wyruszył Grzegorz Maj, to jeszcze nasz młodzik. Klasy podstawówki – piąte, szóste. Na mecie był dwunasty. MATEUSZ, SANDRA, MICHAŁ, PIOTREK Inni nasi biegacze startowali w kategorii juniora młodszego. Mateusz Szwed przybiegł drugi. Sandra Stachura w biegu na milę była ósma. Michał Nowak dwunasty. A Piotrek Skaziński czternasty. Mówi Andrzej Korol, trener w MKS Junior. - Muszę panu powiedzieć; miałem tam w Goleniowie ogromną satysfakcję. Bo oto w goleniowskim biegu głównym, w znanej wszędzie Goleniowskiej Mili, pobiegło dwóch moich zawodników. Byłych już, trenujących poza Złocieńcem, ale stąd, od nas, z Juniora. Tyle wspólnych lat na tym naszym stadionie, na tylu innych stadionach. Pierwszy to Krystian Zalewski, a drugi to nasz wielkolud, Adam Matuła. A do tego Adam Matuła był drugi w biegu głównym po frapującej walce. Prowadził, i był drugi. Prowadził, i znów był drugi. I tak było do ostatniego metra. A teraz, także i z wywoływania Tygodnika, Adam też marzy o Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Podobnie jak Krystian Zalewski. Sam nie wiem, czy o tym można już mówić głośno. A jak Adam walczył. Do ostatniego kroku, którym przekraczał linię mety. Jego głównym rywalem był Marcin Lewandowski. W finałach mistrzostw świata w biegu na osiemset metrów ósmy. To mówi sporo o tym pojedynku. Marcin i Adam zostali sklasyfikowani z tym samym czasem. Adam w tej chwili to już rasowy biegacz swoich dystansów. Osiemset i tysiąc pięćset metrów. Zmusić finalistę mistrzostw świata do takiego wysiłku na finiszu, to już trzeba umieć biegać. A tak było z Adamem w Goleniowie. Potem - bardzo zmęczony, ale i bardzo zadowolony. Powalczył. Rozmawiałem z jego trenerem z Zawiszy Bydgoszcz; wszystko idzie im jak trzeba. Przypomnę wielki sukces Adama z tego roku: brązowy medal w przełajach w mistrzostwach Polski. Pobiegł, jak pamiętamy, na cztery kilometry. Ciągły postęp. A Igrzyska tuż, tuż. Któż to wie, co to może być dalej. - KRYSTIAN Biegał w Goleniowie też nasz Krystian Zalewski. Obecnie Barnim Goleniów. Biegał więc jakby u siebie. Krystian to młodzieżowiec, a obsada biegania była nad wyraz mocna. Od razu odskoczyła czwórka faworytów. „Szli” bardzo mocno, o ich doścignięciu nie było mowy. Krystian był za nimi. Był moment, że ich dochodził, ale ostatecznie przybiegł tuż po nich. Był piąty. - Zwycięzcy to mocarze – mówił Andrzej Korol. Było to widać. Ma Krystian jeszcze czas na takich. - MATEUSZ Mieliśmy z MKS Junior Złocieniec też naszego młodziana Mateusza Szweda. - Pobiegł bardzo dobrze – słowa Andrzeja Korola. Finisz przegrał, był drugi. Z wyniku jesteśmy zadowoleni. Biegacze Juniora obecnie są w okresie roztrenowań. Mają czas przejściowy między jednym sezonem a kolejnym. Odpoczywają. Tadeusz Nosel]]> http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tpd&id=1258665194&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl Człowieka mają za nic, a forsę z kasy samorządu ciągną 2009.11.19 - 22:12GMT (ZŁOCIENEIC). Niedawno odremontowano podjazd pod przystanek autobusów na Czaplineckiej. No i co z tego? Znów to samo. Remont spartaczono. I co? I znów przez wiele lat w tym miejscu na ludzi spod kół samochodów będzie bryzgać zimowo - jesienna bryja. A dlaczegóż to ma tak być. Sięgamy do spisu radnych za ten teren odpowiedzialnych: to Urszula Ptak i Andrzej Kozubek. Tych państwa serdecznie prosimy o przyjście z pomocą tysiącom ludzi korzystającym z tego przystanka. Nie może tak być, jak to było dotychczas i znów jest tak samo. A zajrzyjmy tuż obok – uliczka Kwiatowa. Cała w polbruku, ale jakoś tak wykonana, że na niej już głębokie wybrzuszenia w tych dniach akurat pełne wody. Kto jest za to odpowiedzialny? Kto za to odpowie? Wykonywanie tego rodzaju robót, to dla firm wielkie pieniądze. Mimo to, roboty są tak wykonane, jak tu pokazuję. Jakiś czas temu paskudnie wręcz wykonano na wieki deptak. Było w sprawie wiele protestów, które nie dały dosłownie nic. Mieszkańcom i przybyszom jakieś gminne lobby dosłownie zagrało na nosach. To jest złocieniecki wzór podejść pod kasę samorządu. W ogóle kontrolowany przez kogoś? Tylko wybory samorządowe mogą zmienić tego rodzaju postępowanie tutejszych włodarzy wszelkich, ich zauszników i kontrolerów też wszelakich. A jacy to kontrolerzy - na razie zapraszamy tylko na Czaplinecką. Na Kwiatową, na deptak. To miejsca tylko pierwsze z brzegu. Tadeusz Nosel ]]> http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tpd&id=1258665152&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl