Wydawnictwo polska Prasa Pomorska Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska kanał rss Aktualności http://wppp2.ovh.org/ Fri, 04 Jul 2008 04 20:10:31 GMT Kanał RSS gazet pl WPPP ® Created by Arnoldk_20 wppp1@wp.pl Fri, 04 Jul 2008 04 20:10:31 GMT 30 14-latek walczy o życie 2008.07.02 - 23:55GMT Do poważnego w skutkach wypadku drogowego doszło w sobotnią noc na drodze nr 20 między Drawskiem Pom. a Suliszewem. W nocy 29 czerwca, około godz. 00:30, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Drawsku Pom. został powiadomiony przez jadącego w kierunku Złocieńca mężczyznę, o wypadku drogowym przed miejscowością Suliszewo. Z ustaleń Policji wynika, że kierujący samochodem osobowym znajdował się pod wpływem alkoholu. Przeprowadzone badanie wykazało 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Kierowca na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do rowu, gdzie następnie uderzył w przydrożne drzewo. Wewnątrz pojazdu znajdowało się czterech pasażerów, w tym 3 osoby nieletnie. Trzej poszkodowani z ogólnymi potłuczeniami i drobnymi urazami pozostali na obserwacji w drawskim szpitalu. Najbardziej poszkodowany 14-letni mieszkaniec Złocieńca w stanie ciężkim przewieziony został do szpitala w Szczecinie. Kierujący pojazdem 25-letni mieszkaniec Złocieńca po opatrzeniu został zwolniony do miejsca zamieszkania. Odpowie przed sądem za spowodowanie wypadku drogowego w stanie po spożyciu alkoholu oraz narażenie na utratę zdrowia bądź życia pasażerów, za co grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do lat 12.

(kp)

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tpd&id=1215039305&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
GRANITOWY DEPTAK W ZŁOCIEŃCU - KTO GO WMUSI MIESZKAŃCOM? 2008.07.02 - 23:54GMT (ZŁOCIENIEC). Budowa złocienieckiego deptaka trwa w najlepsze, a termin oddania jej do użytku dawno minął. Tygodnik poszukał w mieście i w najbliższej okolicy podobnych miejsc, by pokazać, czy rzeczywiście to, z czym mamy obecnie do czynienia w centrum miasta, na deptaku, to norma. Otóż okazuje się, że nie za bardzo. Przy jednej z willi w pobliżu dworca PKP właściciel wyłożył podjazd pod dom rodzinny z kostki granitowej, ale wyjątkowo regularnej. Nawet bardzo. Pytaliśmy: - To kostka jeszcze poniemiecka - usłyszeliśmy. Gładka. Nie ma żadnych przeciwwskazań, by po niej poruszać się nie tylko siedząc w samochodzie. A do tego ze swoistym walorem jakby historyczności. - Teren Lapidarium między ulicami Bolesława Prusa i Drawską. Kostka granitowa, regularna, na oko sądząc też jeszcze z przedwojennego Złocieńca. Ulica Bolesława Prusa na sporej długości wyłożona znakomicie wypaloną cegłą, też jeszcze poniemiecką. To zabytek. Można by się nad nim dłużej zadumać - czy aby nie czas już, aby w mieście pomyśleć o wznowieniu produkcji takiej cegły, nie tylko do wykładania ulic. Szkopuł w tym, że nasze cegielnie od dawna nie są już nasze. O pozwolenie na zmianę właściciela tych fabryk, nikt tu nikogo nie pytał. Może teraz Polacy obok tych cegielni, które już nie są ich, przy pomocy tutejszych spółek gminnych uruchomią swoje cegielnie? Na początek choćby tylko symultana ekonomiczna takiego przedsięwzięcia! Połączone spółki gminy, akurat w takiej działalności miałyby olbrzymie pole do popisu. A dotychczasowi prezesi? - na ? etatu. W Wierzchowie kostka granitowa jest złożona w olbrzymich workach na otwartym dla wszystkich podwórku. Jest identyczna z tą, która jest wyłożona na złocienieckim deptaku. Nie do chodzenia. Obok zaparkowane samochody, w tym z rejestracją szczecińską. Z pobieżnej rejestracji Tygodnika wynika, że kostka granitowa (ta jeszcze poniemiecka) na chodniki dla pieszych nadaje się, i to całkiem, całkiem. Natomiast jej jakby imitacja – niestety, nie. Jak ów dylemat zostanie rozwiązany w Złocieńcu? - gdy deptak na siłę będzie wmuszany mieszkańcom na wieki? Wówczas nie obejdzie się bez zawiadomienia prokuratury w Drawsku Pomorskim, z prośbą o oddanie tej sprawy w inne ręce aniżeli tamtejsza policja, gdyż, jak nas informują sami policjanci, tam za takie sprawy odpowiadają byli esbecy. Niestety. Tadeusz Nosel PS. W centrum Bobrowa przed potężną willą w tak zwanym „stylu”, podjazd do niej z kostki granitowej. Wzorcowy. Tylko brać przykład. Ze Złocieńca do tego miejsca jest raptem pięć kilometrów. Zupełnie inną kostkę granitową widzieliśmy na dziedzińcu ZUK-u (dużo jej), a ZUK tak kiepskiej kostki przecież nie produkuje, o ile w ogóle produkuje jakąkolwiek. Skąd ona tam w takim razie? Teraz już jej tam nie ma. Jest za to na deptaku. Inny rodzaj, też zabytek, wyłożenia ulicy w Osieku. Kamienie brukowe regularnie przysposobione. Dosłownie – wspaniałość. Czyli na początku minionego wieku na tych terenach wiedziano, jak się wykonuje dukty, by służyły mieszkańcom. Minął wiek - i co...?. Granitem nieregularnym w ludzi? (t)]]> http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tpd&id=1215039289&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl DNI MIASTA PO ZŁOCIENIECKU 2008.07.02 - 23:54GMT 4 lipca Godzina 14.00, sala widowiskowa ZOK. Inauguracja obchodów. Godzina 16.30, Izba Historii w Ratuszu: WYSTAWA ZBIORÓW PIOTRA WRZASKA „PAMIĄTKI ZE STAREGO ZŁOCIEŃCA”. Godzina 17.30. Stary Rynek – Popołudnie z historią: - inscenizacja nadania praw miejskich - tańce średniowieczne - turniej ogniomistrzów - inscenizacja legendy Jarosława Leszczełowskiego - wystawa fotograficzna Stanisława Rejmana - koncert zespołu folkowego „KWARTET JORGI” - godzina 19.00 w kościele Maryi Wniebowziętej KONCERT CHÓRU „ECHO” ze ZŁOCIEŃCA (w ramach I ZŁOCIENIECKIEGO FESTIWALU CHÓRÓW „CON PASSIONE”). 5 lipca Godzina 9.30 Plaża Gęsia Łączka w Cieszynie. Turniej plażowej piłki siatkowej (kobiety i dziewczęta) o Puchar Burmistrza Waldemara Włodarczyka. Godzina 19.00 w kościele Maryi Wniebowziętej koncert chóru „CANTO LIBERO” z Drawska Pomorskiego (w ramach I Złocienieckiego Festiwalu Chórów “CON PASSIONE”). Od godziny 16.00 na Stadionie Miejskim: - występy zespołów amatorskiego ruchu artystycznego ZOK - RUPHERT&RICO w programie SŁONECZNA DZIECINADA - pokaz fajerwerków - zabawa przy muzyce - wiele, wiele innych atrakcji GWIAZDA WIECZORU IRENA JAROCKA LEGENDA POLSKIEGO BLUES – ROCKA „KASA CHORYCH” ELVIS PRESLEY SHOW Ciuchcia 16.00 – 24.00 za 2 złote. Przystanek ulica Połczyńska 6 (dawne kino MEWA) – stadion Miejski. 6 lipca Godzina 9.30, korty OSiR – powiatowy turniej tenisa o Puchar Burmistrza Waldemara Włodarczyka. Godzina 10.00 w hali sportowej przy ulicy Czaplineckiej regionalny turniej szachowy o Puchar Burmistrza Waldemara Włodarczyka. Godzina 16.00 Nad Wąsawą Impreza Sportowo Rekreacyjna Godzina 19.00 w kościele Maryi Wniebowziętej koncert chóru z Bad Segeberg w ramach I Złocienieckiego Festiwalu Chórów CON PASSINE. 12 lipca Godzina 18.30 w sali widowiskowej ZOK-u WIECZÓR AUTORSKI JAROSŁAWA LESZCZEŁOWSKIEGO – Pojezierze Drawskie zaklęte w starej widokówce.]]> http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tpd&id=1215039265&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl Z WŁOSKICH GÓR DO ZŁOCIEŃCA i PO MISTRZOSTWACH POLSKI w SZCZECINIE na MS 2008.07.02 - 23:54GMT (ZŁOCIENIEC). Kiedy mijamy go na ulicy, niesposobnym okiem trudno zauważyć coś wyjątkowego w leciutkiej sylwetce pomykającej chodnikiem. Dopiero bliższe przyjrzenie się chłopakowi powie więcej. Wysoki, szczuplutki, w dżinsach, o których trudno powiedzieć, że ściśle opinają biodra, bo one też szczuplutkie. Chodzi zwiewnie, chciałoby się powiedzieć, że to motyl ledwie stąpa, bo niosą go skrzydła. Tyle, że motyle skrzydła widoczne, a te, lekkoatlety - biegacza skryte gdzieś przed oczami nawet uważnego kibica, a tylko efekt jakby lotu nad ziemią doskonale widoczny. KRYSTIAN W DOMU Krystian Zalewski, złocieniecki lekkoatleta z MKS Junior, obecnie BARNIM Goleniów, tylko przejazdem w domu. To juniorski mistrz Polski w przeszkodowym biegu na 3000 m. Wrócił akurat z obozu sportowego we Włoszech. Trenował w górach przed Mistrzostwami Świata Juniorów w Lekkoatletyce, które przed nim jako przed reprezentantem kraju. Od siódmego lipca w Bydgoszczy. Zmienił kolor włosów na ciemniejszy. Z pobytu we Włoszech zadowolony, i to bardzo. Najpierw mówi o wykonanej pracy, potem o atrakcjach. - Zniewalające piękno górskich widoków - tak telegraficznie informuje reportera. Po zejściu z gór czuje, że samopoczucie jest wyraźnie lepsze. Czuje się silniejszy. Też tak jakby pozytywniejszy. To trudne do nazwania. W górach był z trenerem. W rozmowach z Tygodnikiem zawsze podkreśla rolę trenera, opiekuna. Kiedy przygotowywał się do matury, trener wszystko zorganizował tak, że była tylko matura i bieganie. Jedno i drugie zorganizowane bez pudła. Krystian - tak mówił - nie miał żadnych problemów. Skoncentrowany tylko na tym, na czym trzeba. A to ważne, bo to już przecież reprezentowanie kraju. Jakże mało jest młodziutkich ludzi, którzy tak szybko dostępują tak potężnych zaszczytów. A tu jeszcze przed nim Europa, cały świat, jak teraz w Bydgoszczy od siódmego lipca. W domu w Złocieńcu tylko kilka dni. Przed nim Mistrzostwa Polski w Lekkoatletyce seniorów w Szczecinie. Mimo, że junior, pobiegnie z seniorami. Sprawdzian, będzie szło o wynik. Juniorzy przed Mistrzostwami w Bydgoszczy będą walczyć między sobą. Czy będą niespodzianki? Któż to zdoła dzisiaj powiedzieć? No, i Bydgoszcz. Będą biegi eliminacyjne. Pobiegnie w czwartek. To dziesiąty lipca. Finał dwa dni później. Bydgoszcz - miasto Zdzisława Krzyszkowiaka. Złotego medalisty Igrzysk Olimpijskich Rzymie w 1964 roku w biegu na 3000 metrów z przeszkodami. A teraz do tej Bydgoszczy ze Złocieńca uda się Krystian Zalewski na Mistrzostwa Świata na dystansie złotego medalisty z Rzymu i na dystansie złotego medalisty z Moskwy Bronka Malinowskiego. ZŁOCIENIECKIE TŁO KRYSTIANA W tle, teraz nowego Klubu Krystiana i nowego trenera w Barnim Goleniów, Jacka Kostrzewy, na zawsze pozostanie MKS JUNIOR Złocieniec i trener Andrzej Korol. Krystian, zresztą, i tak zawsze przecież będzie tylko nasz. On tu może wracać nawet po Olimpiadach. Może po Londynie? JEST Z KIM! NA SZCZĘŚCIE Nie udało się z piłką na Mistrzostwach Europy, to pobiegniemy na Mistrzostwach Świata w biegu przeszkodowym z Krystianem. A jak dobrze pójdzie, to w Mistrzostwach wystartuje też i drugi złocienianin, Damian Pękala, w biegu rozstawnym 4x100 m. Na drugim wirażu. Jak bydgoska bieżnia poniesie dwóch złocienian na najważniejszej imprezie na świecie dla juniorów lekkoatletów? Wszystko przed nimi.

Tadeusz Nosel

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tpd&id=1215039250&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
Gmina oddała Energetykę za darmo 2008.07.02 - 00:06GMT Jak wynika z protokołu sporządzonego z utajnonej sesji odbytej w dniu 11 kwietnia br., dotyczącej prywatyzacji Łobeskiej Energetyki Cieplnej, Gmina może nie zarobić nic na sprzedaży zakładu. Suma 7 milionów złotych, jaką podaliśmy informując o sprzedaży ŁEC spółce niemieckiej SEC, okazała się tylko sumą pakietową, umowną. W praktyce gmina sprzedała ŁEC za sumę 1,1 mln zł z założeniem, że SEC doinwestuje łobeski zakład pozostałą kwotą z własnych środków w przeciągu 10 lat, czyli zmodernizuje zakład za 5,9 mln zł, by przynosił mu zyski. Okazało się jednak, że Gmina będzie musiała spłacić kredyt, jaki wcześniej zaciągnął ŁEC na kwotę 1 miliona zł, co z odsetkami pochłonie dochód ze sprzedaży. Wygląda więc na to, że ŁEC oddano za darmo. Jedynym sukcesem jest więc pozbycie się problemu.
Prywatyzacja po łobesku
Wałkując przez kilka kadencji problem PEC, ZEC i ŁEC, nasze władze stać było - jak widać - tylko na zmianę nazw. Na tyle starczyło wyobraźni i determinacji. Obecna rada przejęła zgniłe jajo po niudolnych poprzednikach, którzy przez cztery lata kombinowali na różne sposoby, co zrobić, by nic nie zrobić. Swego czasu padła nawet propozycja wzięcia 14 milionów kredytu na ratowanie ZEC. Ciekawe spostrzeżenia przynosi protokół z utajnionej sesji z 11 kwietnia br., na którym rada opiniowała prywatyzację - już ŁEC. Otóż przewodnicząca rady zauważyła, że sytuacja wtedy nie była tak tragiczna, jak to malowały władze mówiąc o 14 mln, bo dzisiaj nawet 5 mln może załatwić sprawę modernizacji. O dziwo, wówczas wiceburmistrzem był Ryszard Sola, wcześniej i obecnie prezes - najpierw PEC, ZEC, później ŁEC, a dzisiaj - SEC. Jego rola w tym całym zamieszaniu aż prosi się o jakiś szerszy opis, choćby w kontekście wypowiedzi radnej Kobiałki. A może i nie warto pisać, bo w końcu przez te wszystkie lata niczego nie wymyślił, więc może i dobrze, że idzie na garnuszek prywatnej firmy, i to niemieckiej, bo to nie będzie już ciepła samorządowa posadka. Zobaczymy. Przekonanie, że Gmina sprzedała Łobeską Energetykę Cieplną za 7 milionów i taka suma trafi do budżetu prysło jak mydlana bańka. Do budżetu trafiło 1,1 mln zł, a pozostałe 5,9 mln SEC ma zainwestować ze środków własnych w ciągu 10 lat w modernizację kupionego obiektu i sieci. Można tylko żałować, że ŁEC nie trafił w ręce zaradnych Łobzian, którzy by firmę wyprowadzili na wody i po latach mieli z niej zyski. Ale jak się nie dało nic wymyślić przez 13 lat, to czego tu oczekiwać? Nawet sprzedaż ŁEC za 1,1 mln zł okazuje się bańką mydlaną, która pryska, po bliższym przyjrzeniu się tej transakcji, bo... Gmina spłaci milionowy kredyt, jaki zaciągnął całkiem niedawno ŁEC na zrobienie czegoś tam. Wygląda więc na to, że ŁEC został oddany za darmo. Jedynym sukcesem pozostanie więc... pozbycie się problemu? Chyba tak przyjdzie zapisać to w kronikach łobeskiego samorządu. Pan Zygmunt Jerzmanowski, doradca prywatyzacyjny, wypowiedział podczas tej sesji znamienne słowa: - Dla każdego rzecz jest tyle warta, ile można na niej zarobić. Niemcy wycenili nas na milion. My sami siebie - na ZERO.
Fragmenty z Protokołu NR XXII/08 z sesji Rady Miejskiej w Łobzie w dniu 11 kwietnia 2008 roku, w sprawie prywatyzacji ŁEC.
P. Elżbieta Kobiałka – odnosząc się do pakietu inwestycyjnego stwierdziła, iż z przedłożonych ofert, sporządzonych po uprzedniej analizie stanu technicznego kotłowni, wynika, że tam nie ma i nie było w latach poprzednich katastrofy technologicznej wymagającej szybkiego podjęcia decyzji. Jako radna poprzedniej kadencji już prawie była oskarżona o to, że wstrzymuje procesy inwestycyjne a katastrofa grozi miastu. Wtedy wartość inwestycji szacowano na kilkanaście milionów a dzisiaj mamy potwierdzenie, że nawet kilka milionów wydane w najbliższych latach spowoduje efekt oczekiwany. Dlatego stwierdziła, że działania radnych poprzedniej kadencji były w tamtym czasie uzasadnione. Radni mieli obawy, że nakłady proponowane na inwestycje są za wysokie. Argument, że grozi katastrofa budowlana i trzeba szybko podjąć decyzję był tylko presją. Natomiast wyciąganie dalekich wniosków, nawet przez kontrole zewnętrzne, w kierunku do radnych było znaczną przesadą i nakręconą atmosferą. Dzisiaj widzimy, że ta kotłownia może być zmodernizowana za 5 mln zł, w normalnym tempie, które spowoduje nieprzeinwestowanie, utrzymanie sprzedaży ciepła i rozsądne wydawanie pieniędzy. Cieszy się więc, że ten pakiet inwestycyjny potwierdza te wątpliwości jakie mieli radni kilka lat temu nie wyrażając zgody na przekształcenie ZEC. Ewa Ciechańska – Przewodnicząca Zespołu ds. rokowań. Rozpoczęła od wyceny majątku spółki (ŁEC). Przypomniała, że spółka została utworzona aktem notarialnym 10 października 2007 roku a wpisana do KRS z końcem tego miesiąca. W akcie notarialnym zawarto wartość księgową majątku spółki określoną na dzień 31 sierpnia 2007 roku w kwocie 3.602.514,75zł. Tą kwotę podzielono na kapitał zakładowy (3.066.500 zł) i kapitał zapasowy (536.014,75zł). W międzyczasie dokonano podwyższenia kapitału zakładowego 110.000,- zł. W dalszym ciągu przygotowań do prywatyzacji spółki zlecono dwie wyceny. Jedną wycenę wykonała metodą średnią ważoną Firma Bussines Lex na wartość 3.592.400,- zł. Dodatkowo zlecono wycenę metodą inżynierską. Wykonała ją firma ze Szczecina. Wg tej wyceny wartość spółki wynosi 2.229.579 zł. P. Zygmunt Jerzmanowski – powiedział, że przepisy prawa nie wymagają sporządzania dwóch wycen i w praktyce tego się nie stosuje. Tutaj została wykonana druga wycena. Osobiście odbiera to jako wyraz szczególnej staranności w kontekście porównania i upewnienia się, że wycena, którą wykonała jego firma jest rzetelna i poprawna. Ostateczna wycena średnio ważona jest wynikiem dwóch wycen: sporządzonych metodą ekonomiczną i majątkową. Inwestorzy, którzy złożyli oferty kierują się przede wszystkim wartością ekonomiczną. Cyt. „Dla każdego rzecz jest tyle warta, ile można na niej zarobić”. Wycena ekonomiczna wykonana przez Firmę Bussines Lex opiewała na 1.300 tys. zł a oferenci zaproponowali ceny bardzo zbliżone: 1.100 tys. zł i 1.150 tys. zł. (...)W energetyce cieplnej oferenci posługują się takimi swoistymi dla siebie kryteriami, a mianowicie ile ciepła jest sprzedawane i ile na tym cieple można zarobić. P. Leszek Gajda – powiedział, że pamiętać należy o tym iż wydaliśmy już około miliona złotych na część budowlaną. A dzisiaj też słyszymy o tym, że w zakres programu inwestycyjnego będą wchodziły prace adaptacyjne na pomieszczenia biurowe, po wyburzeniu wymiennikowi i przeniesieniu części biurowych do nowo wybudowanego budynku. To też jest niezrozumiałe. P. Ryszard Sola – Prezes ŁEC – wyjaśnił, że stan ciepłowni wymagał remontu i w ostatnim okresie zostały na to wydatkowane środki. Było to konieczne. Ten system, który jest wymaga wycięcia. Jest on nieekonomiczny, jego stan techniczny nie jest najlepszy. P. Bogdan Górecki – zapytał czy spółka, którą wybierzemy przejmie zadłużenie ZEC wykazane w zestawieniu Skarbnika -273.160,64 zł? Sprawę ujemnego wyniku ZEC-u wyjaśnił p. Ryszard Sola – Prezes ŁEC. Powiedział, że po to m.in. była prywatyzacja, żeby poprawić wyniki spółki. Oferenci wiedzą jaki jest obecnie stan środków obrotowych i jakie trzeba podjąć działania aby zapewnić płynność finansową spółce. P. Bogdan Górecki – zapytał a kto zajmie się pozostałą do spłaty częścią kredytów zaciągniętych na ZEC? Jest to kwota ponad 1 mln zł. Odpowiedzi udzielił p. Piotr Szymczak – Skarbnik Gminy. Poinformował, że zestawienie wszystkich wydatków jakie gmina poniosła na ZEC zawiera tabela, którą dzisiaj przekazał radnym na piśmie. Stanowi ona załącznik nr 3 do protokołu. Wszystkie kredyty zaciągała gmina i gmina je będzie spłacać. Na dzień dzisiejszy pozostało nam jeszcze do spłaty 888.005,4 zł. plus odsetki. Jak otrzymamy pieniądze za zbycie udziałów to będzie wnioskował aby spłacić w całości choć jeden kredyt, ten najdroższy zaciągnięty w Banku Pocztowym.
]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tl&id=1214953581&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
Międzynarodowe Zawody Strażackich Sikawek Konnych „TRZEBIATÓW 2008” 2008.07.01 - 23:23GMT W dniu 14 czerwca 2008r. odbyły się w Trzebiatowie Międzynarodowe Zawody Strażackich Sikawek Konnych „TRZEBIATÓW 2008”. Trzebiatów po raz czwarty był gospodarzem tych niezwykłych zawodów. Ponownie sprzyjały nam „niebiosa”, ponieważ poranek był deszczowy i reszta dnia też nie zapowiadała się najlepiej, a jednak ulewny deszcz przestał padać w trakcie przemarszu zawodników pod kościół, a cała parada ulicami Trzebiatowa i zawody odbywały się już w pięknej, słonecznej pogodzie. Zawody poprzedziła, zgodnie z tradycją, uroczysta parada uczestników zawodów ulicami Trzebiatowa, od Kościoła p/w Macierzyństwa NMP do Stadionu Miejskiego w Trzebiatowie, prowadzona przez jeźdźców na koniach, 2 policjantów z KM Policji w Szczecinie. Prawie kilometrową kolumnę uczestników zawodów prowadziła Orkiestra Garnizonowa Szczecin. Paradę uczestników zawodów, kilkunastu wspaniałych zaprzęgów z sikawkami konnymi, sikawkami przenośnymi, otwierała kompania honorowa strażaków – podhalańczyków z OSP Jordanów, ekipa górali w regionalnych strojach z OSP Szczawnica, strażak w stroju św. Floriana z OSP Grójec Wielki oraz „strażacki rower” z 1911 roku z FFw Wandlitz, kierowany przez Lutza BERNERTA oraz Heinza SCHÖNEWALDA, właściciela kolekcji zabytkowego sprzętu pożarniczego z Wandlitz. Barwny, niezwykły korowód, spotkał się z wielkim zainteresowaniem mediów oraz ogromną owacją licznie zgromadzonych wzdłuż trasy parady mieszkańców Trzebiatowa i okolic. Ceremonię otwarcia zawodów rozpoczął Dowódca uroczystości, Naczelnik OSP Trzebiatów, dh Wojciech PALUSZKIEWICZ, który złożył meldunek o gotowości do zawodów dla Wiceburmistrza Trzebiatowa, Pana Grzegorza OLEJNICZAKA, który serdecznie przywitał przybyłe na zawody drużyny a zawody otworzył Starosta Powiatu Gryfickiego, Pan Kazimierz SAĆ. Trzebiatowskie zawody, rozgrywane od 2005 roku, cieszą się coraz większym zainteresowaniem drużyn. W 2005 roku startowało 13 drużyn, w 2006-21 drużyn, w 2007 i 2008 roku wystartowało u nas 40 drużyn, 400 zawodników z Polski i zagranicy. Organizatorzy zawodów, tj. Ochotnicza Straż Pożarna w Trzebiatowie, Gmina Trzebiatów i Powiat Gryficki, od początku ich rozgrywania, zapewnili drużynom bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie podczas pobytu na gościnnej ziemii trzebiatowskiej (3 dniowy pobyt, od piątku do niedzieli). W ramach tzw. wpisowego, pobierano tylko 100 zł od drużyny, gdzie np. w Cichowie, w największych tego typu zawodach w Polsce (jednodniowych, rozgrywanych na wolnej przestrzeni, nie na stadionie), wpisowe wynosi 600 zł od drużyny... Takich atrakcji, takiego programu pobytu jak na naszych zawodach, nie oferuje żaden inny organizator tego typu zawodów w Polsce. Cieszy nas to, że drużyny doceniają nasz wysiłek organizacyjny, i traktują te zawody jako priorytetowe. Skutkuje to tym, że w tym roku Komisja Kwalifikacyjna musiała ograniczać ilość startujących (ograniczyliśmy limit kwaterowanych - do 300 zawodników). Organizatorzy zawodów zapewnili w tym roku ich rekordową obsadę, goszcząc prawie 400 zawodników z Polski i zagranicy, z czego ponad 300 uczestników zawodów było zakwaterowanych przez 3 dni w nadmorskim Mrzeżynie. W zawodach ogółem wzięło udział 49 drużyn: 19 męskich, 10 kobiecych oraz 9 w kategorii oldboyów, reprezentujących 6 województw: województwo zachodniopomorskie, wielkopolskie, dolnośląskie, łódzkie, mazowieckie, małopolskie oraz 1 zagraniczna, z FFw Wandlitz w Niemczech. Zawody odbyły się według tradycyjnego regulaminu, sporządzonego na podstawie regulaminu Zawodów Krajowych w Cichowie, czyli startujące drużyny musiały pokonać tor przeszkód oraz wykonać ćwiczenie bojowe, które polegało na sprawieniu linii ssawnej i linii gaśniczej, uruchomienie sikawki i strącenie „ognika” strumieniem wody. Wyniki tegorocznych zawodów kształtowały się następująco: W kategorii kobiet i mężczyzn powtórzyli swój sukces ubiegłoroczni zwycięzcy, tj. OSP GOLINKA w kat. kobiet i OSP SWORAWA w kat. męskiej. Drużyna kobieca z OSP GOLINKA (Gmina Bojanowo, Powiat Rawicz, woj. wielkopolskie) startuje u nas od 2006 roku, zawsze zajmując miejsca na podium. Drużyny z OSP SWORAWA (Gmina Poddębice, woj. łódzkie) startują u nas od 2007 roku. W 2007r. wygrały w dwóch kategoriach, męskiej i oldboyów, a w kat. kobiet ich drużyna zajęła 2 miejsce. Drużyna oldboyów z OSP KALISZ LIS (Powiat Kalisz, woj. wielkopolskie) pierwszy raz startowała u nas i od razu sięgnęła po zwycięstwo. Najstarszą sikawką czterokołową konną (na zaprzęg 2 koni) była sikawka drużyny OSP PRZYPROSTYNIA (Gmina Zbąszyń, Powiat Nowy Tomyśl, woj. wielkopolskie) - drużyna ta posiada sikawkę z 1885 roku, wyprodukowaną przez Zakłady Hipolita Cegielskiego w Poznaniu. Najstarszą sikawką przenośną była sikawka drużyny OSP ZABRUZDY (Gmina Miastków Kościelny, Powiat Garwolin, woj. mazowieckie) - drużyna ta posiada sikawkę z 1883 roku, wyprodukowaną przez Zakład Braci Mencel z Warszawy, z ul. Czerwonego Krzyża. Najładniejszy zaprzęg posiadała drużyna z OSP SWOROWO (Gmina Pakosław, Powiat Rawicz, woj. wielkopolskie). Zaprzęg powożony jest przez właściciela koni, Pana Ryszarda Przewoźnego z Ostrobudek. Najlepszą drużyna z woj. zachodniopomorskiego była drużyna z OSP Mrzeżyno – Gmina Trzebiatów Wielką atrakcją zawodów były drużyny z woj. małopolskiego – OSP Jordanów (Powiat Sucha Beskidzka), pod dowództwem Naczelnika OSP Jordanów, asp.sztab. Andrzeja Gwiazdonika, wystawiła kompanię honorową strażaków, w strojach podhalańczyków, która była wielką atrakcją parady uczestników zawodów. Ich drużyna w kat. oldboyów była jedną z najstarszych drużyn występujących w zawodach. Z kolei OSP Szczawnica (Powiat Nowy Targ) - występowała w historycznych mundurach strażackich, z elementami stroju góralskiego, mając również na wyposażeniu zabytkowe węże strażackie. Wielką atrakcją był również start drużyny strażackiej z FFw Wandlitz, która startowała w zabytkowych, historycznych strojach z początku XX wieku, które należą do kolekcji muzealnej FFw Wandlitz, należącej do Heinza SCHÖNEWALDA, właściciela kolekcji zabytkowego sprzętu pożarniczego z Wandlitz, której część, sprzęt pożarniczy, umundurowanie i inne akcesoria, były wystawione na specjalnej wystawie – stoisku. Swoje stoisko, wystawę modeli strażackich sikawek konnych i powozów konnych, prezentował również Pan Zygmunt KARG , który przed rozpoczęciem zawodów wręczył replikę strażackiej sikawki konnej dla przedstawicieli OSP Trzebiatów, Prezesa OSP, dh Arkadiusza BANIAKA oraz dh Józefa KOŁODYŃSKIEGO. Ogromnie cieszy nas to, że nasz wysiłek organizacyjny jest doceniany przez publiczność, mieszkańców Trzebiatowa, Gminy Trzebiatów i Powiatu Gryfickiego, obserwatorów zawodów, startujące w zawodach drużyny. Dominują w ich wypowiedziach głosy, że ta impreza na trwale wpisała się w kalendarz imprez organizowanych na terenie Gminy Trzebiatów i staje się powoli sztandarową imprezą Gminy Trzebiatów, docenianą w kraju i zagranicą. Zawody cieszą się również wielkim zainteresowaniem sponsorów, szczególnie tych z Powiatu Gryfickiego, Gminy Trzebiatów, Trzebiatowa i Mrzeżyna, bez których nie bylibyśmy w stanie zorganizować takich zawodów. Tych sponsorów było prawie 40, dotarliśmy prawie do wszystkich firm w Powiecie Gryfickim oraz wysłaliśmy propozycje sponsoringu do wszystkich znaczących firm pożarniczych w Polsce. Udało nam się pozyskać kilkunastu sponsorów z Polski, może byłoby ich więcej, ale tydzień wcześniej odbywały się wielkie Targi Pożarnicze w Kielcach - EDURA 2008. Za możliwość zorganizowania tych zawodów, za pomoc w kultywowaniu historii i tradycji ruchu strażackiego, za pomoc w promocji gminy i powiatu, w imieniu organizatorów zawodów serdecznie dziękuję wszystkim sponsorom!!! Chciałbym aby można było podziękować, przynajmniej ogólnie, wszystkim sponsorom Międzynarodowych Zawodów Strażackich Sikawek Konnych TRZEBIATÓW 2008!!! Jako Prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Trzebiatowie, jednego z głównych organizatorów tej imprezy, pragnę podziękować wszystkim, którzy pomagali przy organizacji tych zawodów, a szczególnie tym osobom, które wspólnie ze mną i druhami OSP Trzebiatów poświęciły mnóstwo czasu aby zawody te mogły odbyć się w tak wspaniałej atmosferze, a cała impreza, włącznie z zawodami mogła mieć tak bogaty program. Dziękuję dla pomysłodawcy rozgrywania tych zawodów w Trzebiatowie, tegorocznego Sędziego Głównego Zawodów, dh Józefa KOŁODYŃSKIEGO – Komendanta Gminnego Związku OSP RP w Trzebiatowie; dziękuję Zdzisławowi MIESZCZYŃSKIEMU – Kierownikowi Referatu Promocji Urzędu Miejskiego w Trzebiatowie, Joannie OKSIEJUK z  Powiatowego Centrum Marketingu przy Starostwie Powiatowym w Gryficach, bryg. Edwardowi PRUSKIEMU – Komendantowi Powiatowemu PSP w Gryficach, jak również wszystkim druhom z OSP Trzebiatów oraz OSP Mrzeżyno i OSP Gołańcz Pom., pomagającym podczas trwania zawodów i imprez towarzyszących. W imieniu organizatorów zawodów oraz wszystkich startujących drużyn, dziękuję bardzo serdecznie Komisji Sędziowskiej, w skład której wchodzili: dh Józef KOŁODYŃSKI, dh Marek FARMUZ (OSP Ościęcin, woj. zachodniopomorskie), dh Wiesław ŁOPATA (OSP Sworawa, woj. łódzkie), dh Roman MASZKIEWICZ (OSP Garwolin-Leszczyny, woj. mazowieckie), asp. Piotr MANIECKI (OSP Przyprostynia, woj. wielkopolskie) oraz asp. sztab. Andrzej GWIAZDONIK (OSP Jordanów, woj. małopolskie). Dzięki ich pracy zawody przebiegały sprawnie i bezpiecznie. Do wszystkich kieruję serdeczne, strażackie podziękowania i pozdrowienia – DO ZOBACZENIA ZA ROK!

Arkadiusz BANIAK Prezes OSP Trzebiatów

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=gg&id=1214951026&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
SZKÓŁKA PIŁKARSKA „DIEGO” W DZIKICH DRUŻYNACH - WAKACJE 2008 2008.07.01 - 23:23GMT Czerwiec był bardzo pracowity dla młodych piłkarzy ze Szkółki „Diego”. Na początku miesiąca najmłodsi Diegowcy uczestniczyli w turnieju piłki nożnej zorganizowanym przez osiedle nr 3 na nowo wybudowanym boisku, o puchar Burmistrza Gryfic. Zostały wystawione dwie drużyny, które z powodzeniem pokonały przeciwników zajmując czołowe miejsca. Kolejny okazały puchar powędrował w ręce piłkarzy Szkółki, szczęśliwych, gdyż nie spodziewały się takiego sukcesu. We wtorkowe popołudnie 17 czerwca, nasze dwie drużyny zakończyły sezon w IV edycji MIĘDZYGMINNEJ LIGII MŁODZIKÓW, plasując się, jak na beniaminków, na niezłych miejscach. Zajęły IV i VII miejsce. W tegorocznym turnieju Dzikich Drużyn rozgrywanych na kortach Szkółka Piłkarska „DIEGO” wystawiła 6 zespołów; w roczniku 1998 i młodsi CHELSEA-DIEGO i JUVENTUS- DIEGO, w rocznikach 1996-97 BARCELONA-DIEGO i REAL-DIEGO, w rocznikach1993-95 INTER-DIEGO i MANCHASTER-DIEGO. Udział Szkółki w turniejach daje możliwość rywalizacji oraz sprawdzenia swoich umiejętności przez młodych piłkarzy, a tym samym spędzenia bezpiecznie wolnego czasu. Odnoszone sukcesy, nam dorosłym pokazują, że praca szkoleniowa jest skuteczna, a zapał dzieci jest odwdzięczeniem za poświęcanie im wolnego, prywatnego czasu trenerów Szkółki. Dla maluchów liczą się zwycięstwa, ale dla trenerów w piłce dziecięcej liczy się przede wszystkim zmobilizowanie dzieci do systematycznego uczestniczenia w zajęciach sportowych. W Szkółce Piłkarskiej udało się dzieci zachęcić do uprawiania najpopularniejszej, niedrogiej, a dającej wiele radości dzieciom i ich rodzicom dyscypliny sportu - piłki nożnej. Wszyscy dookoła zadają pytanie, co jeszcze dają zajęcia w szkółce. W Diego pracują społecznie ludzie posiadający umiejętność komunikowania się z dziećmi, którzy poprzez swoją pracę wychowują dzieci, rozwijają charaktery, sprawność fizyczną, a przede wszystkim zapoznają z tajnikami gry w piłkę nożną. Dzieci uczestniczą w zorganizowanych treningach, turniejach i meczach. W obecnych czasach, gdzie na każdym rogu czyha niebezpieczeństwo (narkomania, alkoholizm), trenerzy pokazują drogę jak można zagospodarować czas dzieciom, a tym samym powinna to być wskazówka dla rodziców oraz władz naszego miasta, iż zamiast dużo narzekać można coś zrobić dla naszych dzieci, a wystarczą tak naprawdę dobre chęci i życzliwość.

Wiesław Pietrzak

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=gg&id=1214951010&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
Kąpielisko miejskie już czeka 2008.07.01 - 23:23GMT Wejście na teren kąpieliska miejskiego 27 czerwca było zamknięte na kłódki. Z umieszczonych przy wejściu tablic jedna informuje, iż plaża jest niestrzeżona. Ze skarpy widać, że na terenie kąpieliska przeprowadzono remont, sypiące się schody w ubiegłym roku zmodernizowano i częściowo wyłożono polbrukiem. Zejście i zjazd dla wózków bezpieczne. Plac zabaw odnowiony i kolorowo pomalowane wszystkie elementy – drabinki, huśtawki itd. Na pomostach wymieniono spróchniałe deski. W sumie można powiedzieć, że w tym roku ZGK włożył trochę trudu, by mieszkańcom Gryfic zapewnić bezpieczny wypoczynek nad jedynym w Gryficach kąpieliskiem, w którym mogą się pluskać maluchy i starsi. Kąpielisko jest podzielone na sektory, tak by maluchy nie trafiły na głębię. Problemem jest brak ratowników z uprawnieniami. Co roku pojawia się ten sam problem, ale w końcu ktoś się znajdzie i pilnuje bezpieczeństwa wypoczywających. Jak wyżej napisaliśmy, kąpielisko było 27 czerwca zamknięte, ale wejść na teren można od strony łąk, gdzie ogrodzenie z siatki zostało zwyczajnie rozkradzione.

m

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=gg&id=1214950994&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
Noc Świętojańska – Smolęcin 2008 2008.07.01 - 23:22GMT Początek zabawy był fatalny. Z nieba lał się deszcz, z oczu sołtysa Pawła Ługowskiego – łzy. Ukrywał to umiejętnie, ale był bardzo zdenerwowany. Bo sołtys i rada sołecka dużo trudu włożyli, by trzecie już spotkanie z tradycją nocy świętojańskiej przygotować, a tu taka pogoda. Namioty dla uczestników zabawy i ławki rozstawione, baloniki nad placem rozwieszone. Scena z przyczepy tira ozdobiona i oświetlona, gotowa na występy zaproszonych zespołów. Z boku, jak zawsze w Smolęcinie, dymił grill z najlepszą kaszanką i kiełbaską, jakie zwykle serwuje się na festynach. Była też grochówka przez kobiety ugotowana. Wszystko było, ale zabrakło pogody. Goście też byli; burmistrz Gryfic Andrzej Szczygieł , zastępca burmistrza Tomasz Malczewski, przewodniczący rady miejskiej Stanisław Błysz, radny Grzegorz Łabędzki i wielu innych. Zabawę i konferansjerkę prowadziła Krystyna Radom – instruktorka GDK. Wykorzystano moment spokojnego nieba i gryficka kapela zagrała i zaśpiewała na wesoła nutkę. I choć w czasie występu deszcz znowu padał, to jednak panie z zespołu śpiewały dalej, jakby nie dostrzegając padających kropli. Na przemian na scenie śpiewały panie i grała wspomniana już kapela. Na scenie tańczyli młodzi z warsztatów Terapii Zajęciowej z Gryfic. Z tego ośrodka wystąpiło też trio jeszcze bez nazwy, ale silnie i pięknie zaśpiewało piosenkę pt. „Babilon”. Na spotkanie przybył też zespół folklorystyczny „Kukułeczki” z Brojc. Marian Radecki z LOK a to organizował, a to likwidował strzelnicę do konkursu strzelania z wiatrówki, ale w końcu konkurs przeprowadził. Był również konkurs na najpiękniejszy wianek i informacja sołtysa, iż OSP Niechorze nie może przyjechać, bo w Niechorzu silna nawałnica i lepiej, żeby ochotnicy ze straży pożarnej byli na miejscu. OSP Niechorze zawsze brało udział w Nocy Świętojańskiej ze swoim sprzętem - z łodziami i ratownikami, by dziewczyny na rzece Redze mogły bezpiecznie spławiać wianki. Nasi strażacy z Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej też uznali, że ze względu na bezpieczeństwo mieszkańcy Smolęcina i zaproszeni goście nie mogą iść kolorowym korowodem nad Regę, bo w miejscu puszczania wianków jest rozlewisko wody i jest niebezpiecznie. Dobrze się stało, że przeważyła troska o ludzi, a nie zachowanie tradycji. W konkursie na najpiękniejszy wianek wygrali: I miejsce – Ola Wychocka, II miejsce – Sandra Adamczyk, III miejsce – Emilia Rybicka, IV miejsce – Kasia Antonowicz, V miejsce – Aurelia Adamczyk. Wyróżnienia otrzymali: Wiktor Ługowski, Lidia Wiersocka GDK, Klaudia Ślęzak, Martyna Siemaszko, Paulina Hucajuk, Jola Nogaj za dwa wianki. Specjalne wyróżnienie za wykonanie dwóch wianków otrzymała seniorka ze Smolęcina pani Janina Grodzka. W konkursie wyborowego strzelca z wiatrówki, I miejsce w kategorii młodzieżowej uzyskał Piotr Wiersocki, II – Eryk Krauzowicz, III – Paweł Pomojda. W kategorii dorośli, zwyciężył – Grzegorz Łabęcki, II – Leszek Staniszewski, III – Marek Koska i IV Stanisław Błysz. Spławianie wianków odbyło się jednak, ale...w wannie pełnej wody. Dopiero po tej ceremonii przez chmury przebiło się słońce i już pozostało na niebie aż do zachodu. By nie zapomnieć, to olbrzymi tort zafundowany przez Barbarę i Utte Blochów dla mieszkańców Smolęcina i zaproszonych gości umiejętnie podzielił i smakoszom rozdawał burmistrz Gryfic Andrzej Szczygieł. Młodzieżowa grupa teatralna „Niezależni” z Gryfic zaprosiła do Smolęcina zaprzyjaźniony Teatr Ognia z Nowogardu - Trupę Wolanta, która po zapadnięciu zmroku dała popis umiejętności zabawy z ogniem. W sumie było piękne spotkanie z Nocą Świętojańską w Smolęcinie w roku 2008. Za pomoc w organizacji zabawy w szczególny sposób sołtys Paweł Ługowski dziękuje dyrektorowi GDK Róży Szuster i wszystkim, którzy przyczynili się do tego, by zabawa była udana a trwała przecież do białego świtu.

x

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=gg&id=1214950973&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
„Wybuchowa” sesja Rady Miejskiej w Gryficach 2008.07.01 - 23:22GMT W sali konferencyjnej urzędu miasta w Gryficach 30 czerwca odbyła się sesja Rady Miasta. Sesję otworzył przewodniczący RM Stanisław Błysz. Po stwierdzeniu prawomocności obrad, przyjęciu protokołu poprzedniej sesji i ustaleniu porządku obrad, jednomyślnie podjęto uchwały w sprawie zmiany budżetu i zmian budżecie gminy Gryfice na 2008 r. Podobnie było w sprawie zmiany uchwały Nr VIII/56/2003 Rady Miejskiej Gryficach z dn. 3 czerwca 2003 r., dotyczącej poboru podatków i opłat lokalnych w drodze inkasa, określenia inkasentów i wysokości wynagrodzenia za inkaso. Od głosu wstrzymał się radny Edward Patelak. Do uchwały przyjętej jednomyślnie, a dotyczącej kryteriów i trybu przyznawania nagród ze specjalnego funduszu nagród dla nauczycieli oraz dyrektorów szkół i przedszkoli, których organem prowadzącym jest gmina Gryfice, powrócimy w następnym wydaniu naszej gazety. Z innych istotniejszych uchwał to podjęcie uchwały w sprawie zatwierdzenia Planu Odnowy Miejscowości: Grędy, Wilczkowo, Rotnowo, Niedźwiedziska, Jasiel oraz Otok. Aktualizacja jest konieczna, gdyż Plan Odnowy Miejscowości jest niezbędnym dokumentem, który należy złożyć wraz z wnioskiem o dofinansowanie z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej, zgodnie z wymogami Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013. Plan Odnowy Miejscowości zatwierdza Rad Miasta podejmując stosowna uchwałę. Podjęto również uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania terenu położonego przy drodze wojewódzkiej nr 110 w obrębie Rzęskowo. Przy podejmowaniu tej uchwalmy od głosu wstrzymał się wiceprzewodniczący rady miasta Krzysztof Tokarczyk oraz radna Władysława Łebedyńska. Uchwała dotyczy działki o powierzchni 38,84 ha, a obejmująca działki nr 424/11,424/12 i część działki 424/13, które rada miasta uchwałą Nr XIV/183/2008 z dn. 29 stycznia 2008 r. sprzedała za 1 zł na własność Starostwa Powiatowego w Gryficach. Według uzasadnienia do uchwały na terenach tych ma powstać zabudowa mieszkalna wraz z usługami o charakterze nieuciążliwym. Już nie ma mowy o rekreacji , kulturze fizycznej i turystyce. Ale jest mowa, że koszty związane z opracowaniem planu pokryje Starostwo Powiatowe w Gryficach. Przed wolnymi wnioskami nastąpiła jeszcze wymiana gadżetów przywiezionych z pobytu delegacji samorządowców w Gryfowie Śląskim. Burmistrz Gryfic Andrzej Szczygieł i przewodniczący Rady Miejskiej Stanisław Błysz byli członkami tej delegacji, mimo to uznali, że zabawne będzie, jeśli na oczach radnych i sołtysów burmistrz wręczy atrapę granatu ręcznego typu filipinka przewodniczącemu Rady Miejskiej, a ten w zamian woreczek ziemi kruszwickiej. Trudno zrozumieć co to miało znaczyć. Ktoś powiedział, że jak długo żyje i bywa na sesjach, takiej farsy nie widział. Czy miał rację? Nie wiemy. „Filipinka” nam kojarzy się z Powstaniem Warszawskim. Innym z farsą, a jeszcze innym ze znanym zdaniem: „Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie”. Wyjaśnijmy, że w okolicy Gryfowa Śląskiego była kręcona komedia pt. „Sami swoi”. My bez kręcenia filmu mamy „samych swoich” w Radzie Miasta. Pociechą niech będzie, że mimo wszystko są dwie, albo trzy osoby, które jeszcze nie należą do tej grupy, ale są w mniejszości, a zdanie mniejszości jest tylko zdaniem mniejszości. Sądy i granaty są tu zbyteczne. Przypominamy, że Olgierd Poźniak, obecny burmistrz Gryfowa Śląskiego, był w Gryficach jakieś trzy lata temu na zaproszenie ówczesnego posła na Sejm RP Czesława Marca i wystąpił na Festynie Ziemi Gryfickiej w roli konferansjera. Ogólnie rzecz biorąc, podobno dobry z niego gospodarz, dbający o rozwój gminy i kultury na wysokim poziomie. W wyborach do Sejmu podobnie, jak poseł Czeslaw Marzec przegrał, ale burmistrzem ponownie został wybrany

x

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=gg&id=1214950949&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
Pytania sołtysów i odpowiedzi na nie 2008.07.01 - 23:21GMT W czasie przerwy w sesji Rady Miejskiej w Gryficach jeden z sołtysów wyraził żal, że żaden przedstawiciel lokalnej prasy nie zostaje do końca obrad i nie relacjonuje spraw poruszanych przez sołtysów. Zostaliśmy i wysłuchaliśmy. I. Radny Edward Patelak podziękował samorządowcom i ZGK za pomoc w organizacji międzygminnych zawodów OSP w Ościęcinie. II. Sołtys wsi Witno pan Wołodźko zwrócił uwagę, że droga do Witna jest pełna głębokich dziur, praktycznie jest nieprzejezdna niezależnie od pogody. Zardzewiała tablica z nazwą miejscowości Witno została zdemontowana i ktokolwiek spoza Gryfic nie bardzo wie, jak do Witna trafić. Odpowiedź burmistrza Gryfic Andrzeja Szczygła – tak się składa, że droga do Witna jest drogą powiatową, brak tablicy, to może być okradanie przez złodziei, ale postara się interweniować w Zarządzie Dróg Powiatowym, by problem rozwiązać. III. Eugeniusz Jancz – sołtys wsi Grądy, najbardziej zdecydowany, zgłosił remont drogi (dojazd do pól) zagroził również organizacją chłopów z kosami i pójściem na ZGK za to, że mimo wielokrotnych pism, kierowanych do tej instytucji, w dalszym ciągu nie ma na placu zabaw w Grądach piaskownicy i zjeżdżalni. A z boksu na śmieci, śmieci nie są wywożone. Odpowiedź burmistrza Andrzeja Szczygła; – Ja bym proponował zamiast kos wziąć do ręki łopaty i szpadle i to, co możliwe, wykonać we własnym zakresie. IV. Wiesław Pokulniewicz - sołtys wsi Przybiernówko, kolejny raz podjął temat remontu remizy strażackiej w Przybiernówku. Chodzi o nowe tynki i malowanie ścian, o obejście remizy dbają sami (koszenie trawy). Zgłosił również zapadniecie rowu melioracyjnego, którego na odcinku około 150 m nie mogą sami czyścić, bo do tego jest potrzebny ciężki sprzęt. Zgłosił do remontu drogi boczne i dojazdy do posesji, jednocześnie zaznaczył, iż pieniądze z nagrody, jaką otrzymali za udział w konkursie na najpiękniejszą wieś w wysokości 10 tys. zł zapłacił firmie RODBUD za odcinek drogi w kierunku boiska, ale deszcze nawierzchnię rozmyły, a firma jedynie obiecuje, że swoje błędy naprawi. Mówił też o skanalizowaniu wioski oraz o potrzebie położenia linii wodociągowej, bo woda ze studni głębinowych nie nadaje się do użytku. Odpowiedź burmistrza Andrzeja Szczygła – rozważamy zasadność remontu remizy, ale po co, skoro OSP Przybiernówko zamiera, czego dowodem były ostatnie międzygminne zawody OSP w Ościęcinie. OSP Przybiernówko nie wystawiło ani jednej drużyny. Inne wioski wystawiły trzy, albo cztery zespoły. Kanalizacja wioski i linie wodociągowe w Przybiernówku są ujęte w planie i będą realizowane. V. Maria Szafrańska sołtys Prusinowa i Niekładzia, powołując się na swoje pismo z dn. 18 sierpnia 2007, pod którym widnieje 56 podpisów mieszkańców, adresowane do przewodniczącego rady miejskiej w Gryficach (data wpłynięcia pisma do rady miejskiej 22 sierpień 2007), a dotyczące odgrodzenia placu zabaw w Niekładzie od istniejącego w pobliżu stawku i drogi dojazdowej do Prusinowa oraz oczyszczenia stawku. Powiedziała, że na pismo żadnej odpowiedzi nie otrzymała, a plac zabaw w dalszym ciągu jest niebezpieczny dla dzieci z uwagi na bliskość stawku i drogi. Przewodniczący rady miejskiej Stanisław Błysz obiecał przyjrzeć się problemowi i odnaleźć w biurze rzeczone pismo, bo gdzieś się pewnie zagubiło. Sołtys Maria Szafrańska obiecała dostarczyć kserokopię i być może plac zabaw zostanie ogrodzony.

x

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=gg&id=1214950916&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
MKS Olimp - medalowe, rekordowe wyniki na bieżni 2008.07.01 - 03:55GMT Miesiąc czerwiec obfitował w liczne zawody lekkoatletyczne, w których z powodzeniem startowali zawodnicy MKS „OLIMP” w Łobzie. A oto krótki przegląd tych zawodów. WOJEWÓDZKA GIMNAZJADA W LEKKIEJ ATLETYCE, 11.06.08 Białogard. Wspaniały, niespodziewany sukces odniosła KAROLINA KAMIŃSKA (rocznik 1994). W rywalizacji ze starszymi zawodniczkami (r. 92-93) Karolina zdobyła srebrny medal w biegu na 600 m, uzyskując znakomity czas 1.42.31 min. Rezultat ten jest nowym rekordem szkoły, drugim wynikiem w województwie w kategorii rocz. 93-94. Uzyskała również normę na III klasę sportową. Przy tej okazji warto dodać, że Karolina za bardzo dobre wyniki w sporcie, a także w nauce (średnia 4,80) otrzymała nagrodę Burmistrza Łobza. Bardzo dobrze zaprezentował się Krzysztof Kraus (r. 1994), który zajął VII miejsce w biegu na 2000 metrów z czasem 6.15.38 min. Rywalizował również ze starszymi zawodnikami. Krzysztof uzyskał normę na IV klasę sportową. Pozostałe wyniki naszych gimnazjalistów: IX miejsce sztafety 4 x 100 m dziewcząt, czas - 56.02 sek. (Medunecka N., Iwachniuk D., Romej J., Jurczenko B.) X miejsce sztafety 4 x100 m chłopców, czas -50,15 sek. (Jazłowiec B., Pyrczak P., Sygnowski B., Polny K.) X miejsce w skoku w dal - Adrianna Siemaszko, wynik- 4,31 m XI miejsce w biegu na 100 m – Beata Jurczenko, wynik – 13,79 sek. XIII miejsce w skoku w dal – Kacper Borejszo, wynik – 5,30 m XVI miejsce w biegu na 300 m – Jakub Bogdanowicz, wynik – 41.06 sek. XVIII miejsce w biegu na 1000 m – Mateusz Hlib, wynik – 2.57.47 min. Po udanej „Gimnazjadzie”, mimo rozpoczętych wakacji, nasi zawodnicy i zawodniczki świadomi swojej wysokiej formy startowali w dniach 21.06 i 28.06 na mityngu w Białogardzie. Forma nie zawiodła, pogoda również, efektem tego były znakomite wyniki. I znów w głównej roli wystąpiła Karolina Kamińska, chociaż trzeba przyznać, że Justyna Romej starała się dotrzymać jej kroku. Obie startowały w biegu na 1000 m. Karolina była II, a Justyna IV. Uzyskały bardzo dobre czasy, lepsze od rekordu szkoły. Wynik Karoliny: 3.11.77 min (poprawiła swój wynik o 12 sek.) jest drugim rezultatem w województwie w kategorii rocz. 93-94. Uzyskała normę na III klasę sportową, kwalifikując się tym wynikiem do kadry województwa młodziczek. Justyna uzyskała czas 3.14.96 min., poprawiając swój wynik o 15 sek. Ten wynik plasuje ją na VII miejscu w województwie wśród młodziczek. Uzyskała normę na IV klasę sportową. W biegu na 600 m startowała młodsza siostra Justyny, Aleksandra, rocz. 1996, uzyskując bardzo dobry wynik 1.59.68 min. Ola stawia dopiero pierwsze kroki na tej rangi zawodach. Obiecująco wypadli również chłopcy. Adam Grynkiewicz idzie w ślad za swoim starszym bratem Marcinem i ze startu na start uzyskuje coraz lepsze wyniki. Podczas mityngu wygrał bieg na 300 m, uzyskując bardzo dobry czas 38.95 sek. Poprawił swój poprzedni wynik o 0,5 sek. Uzyskał normę na III kl. sportową. Rezultat ten zapewni mu miejsce w kadrze województwa młodzików. W biegu na 1000 m startował nasz najlepszy specjalista od biegów dłuższych Krzysztof Kraus. W rywalizacji ze starszymi zawodnikami zajął VII miejsce, uzyskując czas 2.54.51 min. Poprawił swój poprzedni wynik o ponad 1 sek. Warto dodać, że Krzysztof obecnie legitymuje się najlepszymi wynikami w rocz. 1994 na dystansach 1000 i 2000 m w naszym województwie. Dzięki temu został powołany do kadry województwa młodzików. Mateusz Hlib startował w biegu na dystansie 600 m, uzyskując dobry czas, 1.36.23 min. Był to jego pierwszy start na tym dystansie. Od 1 lipca zawodnicy mają zasłużony odpoczynek, upragnione wakacje. Okres przygotowawczy do nowego sezonu, rozpoczniemy na obozie sportowym w Borowicach w dniach 16.08- 27.08.2008. Jest to obóz organizowany przez PZLA, częściowy również finansowany. Uczniowie dopłacają 550 zł. Klub posiada za mało środków finansowych, aby dopłacić częściowo zawodnikom. Jest to sytuacja nienormalna. Otrzymana dotacja z UMiG na działalność Klubu przy utrzymaniu kilku sekcji jest niewystarczająca. Przy okazji apelujemy do władz decydujących o podziale środków na sport, kulturę fizyczną, żeby zechcieli brać pod uwagę konkretne wyniki, osiągnięcia jakie dany Klub, dana sekcja uzyskuje. Nie może być taka sytuacja, że jednym z wykładników oceny pracy Klubu, trenera jest to, ile razy dana osoba odwiedza pana Burmistrza. Takie sformułowanie padło na spotkaniu p. Burmistrza z działaczami, nauczycielami wychowania fizycznego. Mam nadzieję, że wyniki naszych młodych lekkoatletów zostaną zauważone i docenione. Młodzież powinna mieć możliwość sportowego rozwoju tu na miejscu, w Łobzie. W innym wypadku, kolejne, następne „roczniki” zasilą kluby w Stargardzie lub innym mieście. Dodatkowo załączamy najważniejsze osiągnięcia sekcji lekkoatletycznej MKS „OLIMP” w minionym roku szkolnym 2007/2008.

Z pozdrowieniem M.K.

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tl&id=1214880923&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
(ŁOBEZ.) - W gimnazjum najlepsi nagrodzeni 2008.07.01 - 03:54GMT (ŁOBEZ.) - Zakończenie roku szkolnego w Gimnazjum integracyjnego im. Adama Mickiewicza w Łobzie było doskonałą okazją do wręczenia nagród uczniom którzy w mijającym roku szkolnym wykazali się ponadprzeciętnymi umiejętnościami, brali udziały w konkursach i olimpiadach, a także uzyskali bardzo wysokie średnie ocen. Po raz pierwszy w historii szkoły zdarzyło się, aby uczennica klasy I uzyskała tytuł Laureata Wojewódzkiego Konkursu Biologicznego, który zwalania ucznia z egzaminu gimnazjalnego z części matematyczno – przyrodniczej oraz umożliwia przyjęcie do każdej szkoły średniej bez postępowania kwalifikacyjnego. Laureatką została Ewa Szostek z klasy Ia. Po uroczystym rozpoczęciu apelu przyszedł czas na zaprezentowanie uczniów łobeskiego Gimnazjum, którzy w minionym roku szkolnym zdobywali nagrody konkursów i olimpiad, a lista jest niemała: Adrianna Siemaszko – laureat, Małgorzta Lipert - finalistka Konkursu Historycznego z Elementami Wiedzy o Społeczeństwie opiekun - Ewa Popławska. Agata Łowkiet laureat I miejsce, Adrianna Siemaszko laureat, Lidia Wolanicka finalistka, Katarzyna Dawlud finalistka Konkursu Chemicznego – opiekun Ewa Zawiałow. Ewa Szóstek laureatka Konkursu Biologicznego – opiekun Ewa Zawiałow. Małgorzata Horbacz laureatka V miejsce, Lidia Wolanicka laureatka VIII m. Ogólnopolskiego Konkursu Języka Niemieckiego Deutschfreund opiekun - Małgorzata Wysocka. Dorota Czajka, Małgorzata Horbacz, Agata Łowkiet, Paulina Bubacz, Marta Martyniak, Lidia Wolanicka, Katarzyna Banacka, Anna Gross, Katarzyna Dubicka, Dariusz Parzygnat, Katarzyna Dawlud, Paweł Regulski - laureaci Ogólnopolskiego Konkursu Języka Niemieckiego Sprachdoktor – opiekunowie Małgorzata Wysocka, Dagmara Menad. Członkowie LOP II Ogólnopolski Konkurs „Czysty las” - opiekun Hubert Karpiński. Katarzyna Banacka - finalistka Konkurs Języka Polskiego z Elementami Wiedzy o Sztuce – opiekun Marek Rokosz. Adrianna Siemaszko, Maciej Czerniawski - finaliści Konkursu Geograficznego - opiekun Maria Misiun. Karolina Pudełko, Katarzyna Dawlud, Dorota Czajka - Konkurs Języka Angielskiego English High Filer – opiekunowie Mariusz Jarema Agnieszka Żuk. Katarzyna Dawlud I miejsce w województwie i I miejsce w Polsce - Mały Konkurs Recytatorski opiekun Jolanta Czajka. Paulina Pabian Grzegorz Śliwka Literacki Konkurs Ekologiczny Pomorski Zwierzyniec - opiekun Jolanta Czajka. Karolina Pudełko II miejsce w województwiw w Ogólnopolskim Turnieju Wiedzy Pożarniczej - opiekun Jan Zarecki. Katarzyna Dawlud, Zuzanna Sola - Wojewódzki Konkurs Poetycki, opiekun Jolanta Czajka. Zuzanna Sola - wyróżnienie za kreację aktorską w Przeglądzie Sztuk Teatralnych o Tematyce Religijnej, opiekun - Anna Nowakowska. Nagrody za najwyższe osiągnięcia, najbardziej wyróżniającym się uczniom wręczył Ryszard Sola. Nagrody Burmistrza otrzymali: Dorota Czajka, uczennica klasy IIa, zachowanie – wzorowe, średnia ocen – 5,27 za osiągnięcia: I miejsce w województwie ogólnopolskim konkursie SPRACHDOKTOR 2008, XI miejsce w województwie ogólnopolskim konkursie języka angielskiego ENGLISH HIGH FILER, III miejsce w szkolnym konkursie Wiedzy o Kulturze Brytyjskiej. Udział w Międzynarodowym Konkursie Matematycznym KANGUR 2008, aktywny udział we wszystkich apelach organizowanych w szkole. Karolina Kamińska uczennica klasy IF wzorowe zachowanie, średnia ocen 4,79 za osiągnięcia sportowe na szczeblu wojewódzkim i powiatowym: II miejsce w biegu na 600 m w Wojewódzkiej Gimnazjadzie Lekkoatletycznej, IV miejsce w biegu na 600 m w Mistrzostwach Wojewódzkich UKS w Lekkiej Atletyce. V miejsce w biegu na 100 m w Wojewódzkiej Lidze Młodzików w Lekkiej Atletyce, VII miejsce w biegu na 1200 m w Mistrzostwach Wojewódzkich w biegach przełajowych, XII miejsce w biegu na 300 m w Mistrzostwach Wojewódzkich w Lekkiej Atletyce, I miejsce w biegu na 600 m w Mistrzostwach powiatowych w Lekkiej Atletyce. Ewa Szostek klasa Ia, zachowanie: wzorowe, średnia ocen: 5,0, uzyskała tytuł Laureata Wojewódzkiego Konkursu Biologicznego, który zwalania ucznia z egzaminu gimnazjalnego z części matematyczno – przyrodniczej oraz umożliwia przyjęcie do każdej szkoły średniej bez postępowania kwalifikacyjnego (uczestnicy konkursu muszą wykazać się wiedzą zawartą w treściach podstawy programowej biologii dla III etapu edukacyjnego wraz z treściami rozszerzającymi; to szczególne osiągnięcie ucznia klasy pierwszej, który rywalizuje z uczniami klasy trzeciej – pierwszy przypadek w łobeskim Gimnazjum. II miejsce zespołowo w VI Pieszym Rajdzie Zadaniowym „Zdrowy człowiek – zdrowe życie” organizowanym w ramach kompleksowego Programu Edukacji Ekologicznej Pojezierza Drawskiego i Ińskiego, przez Nadleśnictwo Dobrzany i Dyrekcję Zespołu Drawaskiego i Ińskiego Parku Krajobrazowego. I miejsce w IX Konkursie Wiedzy Ekologicznej dla uczniów klas I naszej szkoły. Karolina Pudełko klasa Ia, zachowanie wzorowe, średnia ocen: 5,1; II miejsce wojewódzkiego etapu Ogólnopolskiego Turnieju Wiedzy Pożarniczej, finalistka Ogólnopolskiego Turnieju Wiedzy Pożarniczej. II miejsce w I Edycji Gimnazjady w Drawsku Pomorskim z języka angielskiego. Adrianna Siemaszko uczennica klasa IIIf, zachowanie wzorowe, średnia ocen 5,56. Laureatka Wojewódzkiego Konkursu Chemicznego (zwolniona z egzaminu gimnazjalnego z części matematyczno – przyrodniczej), laureatka Wojewódzkiego Konkursu Historycznego z Elementami Wiedzy o Społeczeństwie (zwolniona z egzaminu gimnazjalnego z części humanistycznej), finalistka Wojewódzkiego Konkursu Geograficznego, laureatka Konkursu z Edukacji Regionalnej „Moja mała ojczyzna”, I miejsce w VI Międzypowiatowym Pieszym Rajdzie Zadaniowym „Zdrowy człowiek – Zdrowe środowisko”, II miejsce w Międzyszkolnym Konkursie Geograficzno – Astronomicznym, VII miejsce Mistrzostwach Wojewódzkich w siatkówce, VII miejsce w Mistrzostwach Województwa w Szkolnej Lidze LA, I miejsce w Mistrzostwach Powiatu w skoku w dal, I miejsce w Mistrzostwach Powiatu w sztafecie 4x 100m, czołowe miejsca w różnych konkursach organizowanych na terenie szkoły, aktywna praca w Radzie Samorządu Uczniowskiego, wolontariuszka podczas akcji WOŚP. Agata Łowkiet uczennica klasa IIIa, zachowanie wzorowe, średnia ocen na zakończenie nauki w gimnazjum wyniosła 5,56. Konkursy przedmiotowe: I miejsce w województwie w Konkursie Chemicznym dla uczniów szkół gimnazjalnych województwa zachodniopomorskiego – laureat, piąte miejsce w województwie zachodniopomorskim w konkursie języka niemieckiego „Sprachdoktor” 2008 r., udział w rejonowych eliminacjach Konkursu Matematycznego i Konkursu Geograficznego, wyróżnienie za uzyskany wynik w Międzynarodowym Konkursie „Kangur Matematyczny” 2006 oraz najlepszy wynik w szkole w 2008 r., najlepszy wynik w szkole w konkursie Alfik 2007, I miejsce drużynowo w VI (międzypowiatowym) Rajdzie Zadaniowym „Zdrowy człowiek - zdrowe środowisko” – Ińsko; maj 2008 r. Katarzyna Dawlud średnia ocen na zakończenie nauki w gimnazjum - 5,50, 100. proc. frekwencja przez cały okres nauki w gimnazjum. Konkursy przedmiotowe: tegoroczna finalistka Konkursu Chemicznego dla uczniów szkół gimnazjalnych województwa zachodniopomorskiego, wyróżnienie za uzyskany wynik w Międzynarodowym Konkursie „Kangur Matematyczny” 15.03.2007r., najlepszy wynik w szkole w konkursie „English high Flier” 2007r., dziesiąte miejsce w województwie w konkursie języka niemieckiego „Sprachdoktor” 2008 r. Konkursy recytatorskie: I miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Recytatorskim Bielsko-Biała maj 2008 r., finalistka XXXV Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego „Poezja i Proza na Wschód od Bugu” Jawor 2005 r. (występ w galowym koncercie laureatów nagrywanym dla Telewizji Wrocław), laureatka powiatowego Małego Konkursu Recytatorskiego i udział w finale wojewódzkim marzec 2006r. Łobez-Szczecin, I miejsce w Międzypowiatowym Konkursie Piosenki i Poezji Angielskiej (kategoria - wiersz) Świdwin 2006r., III miejsce w Międzypowiatowym Konkursie Piosenki i Poezji Angielskiej (kategoria- wiersz) Świdwin 2007r., zaproszenie i udział w finale ogólnopolskim Konkursu Recytatorskiego „Poezja i Proza na Wschód od Bugu” Jawor 2007 r., laureatka przeglądu powiatowego Małego Konkursu Recytatorskiego i finał wojewódzki- marzec 2007 r. Łobez-Szczecin, wyróżnienie w Małym Konkursie Recytatorskim (etap wojewódzki) Szczecin 2007 r., V miejsce w Międzypowiatowym Konkursie Piosenki i Poezji Angielskiej (kategoria- wiersz) Świdwin 2008 r., laureatka w Przeglądzie Recytatorskim (etap miejsko-gminny) styczeń 2008r., laureatka w Przeglądzie Recytatorskim (etap powiatowy) luty 2008 r., laureatka etapu wojewódzkiego Małego Konkursu Recytatorskiego i awans do finału ogólnopolskiego Szczecin; kwiecień 2008 r. siedmiokrotny udział w finałach ogólnopolskich konkursów recytatorskich w ciągu całej edukacji szkolnej. Konkursy Ekologiczno-Przyrodnicze: I miejsce drużynowo w VI (międzypowiatowym) Rajdzie Zadaniowym „Zdrowy człowiek- zdrowe środowisko” – Ińsko; maj 2008 r., 4. konkursy plastyczne: wyróżnienie w powiatowym konkursie plastycznym na logo „Łobeskiej Baby Wielkanocnej” – Łobez, kwiecień 2007 r., wyróżnienie w wojewódzkim konkursie plastycznym „Zachodniopomorskie. Morze przygody” Szczecin 2005 r., najwyższy wynik z Egzaminu Gimnazjalnego w części matematyczno–przyrodniczej maksymalna ilość tj. 50 punktów (w części humanistycznej 40 pkt). Decyzją rady pedagogicznej do nagród Dyrektora Szkoły wytypowani zostali: Agata Łowkiet, Adrianna Siemaszko, Katarzyna Dawlud, Ewa Szostek. Po otrzymaniu nagród do „Złotej Księgi” wpisali się: Karolina Pudełko, Aleksandra Rudzka, Izabela Szwacińska, Martyna Rzeźnik, Dorota Czajka, Marta Martyniak, Kamil Rakoczy, Karolina Rudzka, Katarzyna Banacka, Katarzyna Dawlud, Małgorzata Horbacz, Pola Krawczak, Agata Łowkiet, Lidia Wolanicka, Martyna Karczmarek, Małgorzata Lipert, Anna Małecka, Monika Rasińska, Adrianna Siemaszko, Emilia Sola, Karolina Rudzka. Uczniowie, którzy otrzymali list pochwalny: Karolina Pudełko, Aleksandra Rudzka, Ewa Szóstek, Izabela Szwacińska, Martyna Mazur, Paula Halecka, Martyna Rzeźnik, Zuzanna Grajcewicz, Karolina Kamińska, Dorota Czajka, Marta Martyniak, Dariusz Parzygnat, Anna Szamanek, Kamil Rakoczy, Milena Majchrzak, Karolina Rudzka, Katarzyna Banacka, Katarzyna Dawlud, Małgorzata Horbacz, Pola Krawczak, Agata Łowkiet, Lidia Wolanicka, Martyna Karczmarek, Małgorzata Lipert, Anna Małecka, Monika Rasińska, Adrianna Siemaszko, Emilia Sola, Paweł Gosławski, Karolina Rudzka, Paulina Bryzek. Uczniowie, którzy otrzymali nagrodę rzeczową za wyniki w nauce: Karolina Pudełko, Aleksandra Rudzka, Ewa Szóstek, Martyna Mazur, Izabela Szwacińska, Paula Halecka, Anna Baziek, Agata Kielan, Marta Wyszyńska, Agnieszka Kruczyńska, Martyna Rzeźnik, Zuzanna Grajcewicz, Karolina Kamińska, Justyna Romej, Katarzyna Głuchowska, Jagoda Krzywańska, Dorota Czajka, Marta Martyniak, Dariusz Parzygnat, Anna Szamanek, Paweł Regulski, Kamil Rakoczy, Milena Majchrzak, Karolina Rudzka, Paulina Bryzek, Katarzyna Banacka, Katarzyna Dawlud, Małgorzata Horbacz, Pola Krawczak, Agata Łowkiet, Lidia Wolanicka, Kamila Banaszczyk, Karolina Karolkowska, Klaudia Kwiatkowska, Anna Rokosz, Dominika Świątek, Anna Zapaska, Przemysław Maduń, Patrycja Wojewódka, Martyna Karczmarek, Małgorzata Lipert, Anna Małecka, Monika Rasińska, Adrianna Siemaszko, Emilia Sola, Paweł Gosławski, Karolina Rudzka, Paulina Bryzek, Zuzanna Sola, Atleta Żółtaczek. Uczniowie, którzy otrzymali promocję z wyróżnieniem: Karolina Pudełko, Aleksandra Rudzka, Ewa Szóstek, Izabela Szwacińska, Martyna Mazur, Anna Baziek, Anna Jurysta, Paula Halecka, Agata Kielan, Marta Wyszyńska, Agnieszka Kruczyńska, Martyna Rzeźnik, Zuzanna Grajcewicz, Karolina Kamińska, Justyna Romej, Katarzyna Głuchowska, Jagoda Krzywańska, Dorota Czajka, Marta Martyniak, Dariusz Parzygnat, Anna Szamanek, Paweł Regulski, Marcin Sak, Kamil Rakoczy, Milena Majchrzak, Karolina Rudzka, Paulina Bryzek, Katarzyna Banacka, Katarzyna Dawlud, Małgorzata Horbacz, Pola Krawczak, Agata Łowkiet, Lidia Wolanicka, Kamila Banaszczyk, Karolina Karolkowska, Klaudia Kwiatkowska, Anna Rokosz, Dominika Świątek, Anna Zapaska, Malwina Adamkowicz, Przemysław Maduń, Patrycja Wojewódka, Martyna Karczmarek, Małgorzata Lipert, Anna Małecka, Monika Rasińska, Adrianna Siemaszko, Emilia Sola, Paweł Gosławski, Karolina Rudzka, Paulina Bryzek, Zuzanna Sola, Atleta Żółtaczek. Uczniowie otrzymujący nagrodę lub puchar za wybitne osiągnięcia: Ewa Szostek, Karolina Pudełko, Krystyna Kielan, Anna Dąbro, Krzysztof Kraus, Marcin Sak, Patryk Borejszo, Beata Jurczenko, Mateusz Hlib, Katarzyna Banacka, Katarzyna Dawlud, Agata Łowkiet, Paweł Romej, Dorota Sosnowska, Lidia Wolanicka, Mateusz Zduńczyk, Ewelina Miłek, Patrycja Pizoń, Rafał Olas, Kamil Łapuć, Łukasz Sułkowski, Maciej Czerniawski, Agnieszka Górna, Małgorzata Lipert, Dawid Mosiądz, Łukasz Nikołajczyk, Monika Rasińska, Adrianna Siemaszko, Krystian Polny. Uczniowie otrzymujący nagrodę za 100 proc. frekwencję: Krystyna Kielan, Elżbieta Burchardt, Katarzyna Dawlud, Dorota Jarzyńska, Martyna Bus, Martyna Dębicka, Mateusz Sagan, Krzysztof Baczyński, Marta Jasińska, Małgorzata Lipert.

(s)

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tl&id=1214880892&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
(RESKO.) - Niepokoje płacowe w reskim DPS 2008.07.01 - 03:54GMT (RESKO.) - Niezwykle trudna jest sytuacja Domu Pomocy Społecznej w Resku. Pracownicy zarabiają tutaj nieporównywalnie mniej, niż w innych DPS-ach. Dotychczas nie otrzymali obiecanego wyrównania do pensji. Niższe są też subwencje otrzymywane na mieszkańców domu. Starostwo nie jest w stanie dofinansować DPS-u, bowiem właśnie go rozbudowuje. Sytuacja wydaje się patowa. - Nie mamy środków na wyrównanie wynagrodzeń o 5 proc. czyli tyle, ile wyniosła inflacja. O ile już wszystkie instytucje otrzymały podwyżki, my jeszcze nie. Do tego dochodzą koszty utrzymania mieszkańca i najniższe subwencje, jakie na ten cel otrzymujemy. Póki co, zadłużenia jeszcze nie ma, jednak przy obecnym budżecie może do tego dojść. Jest to Dom dla inteligentnie i fizycznie upośledzonych osób. Pensjonariusze niszczą sprzęt nieświadomie, drą odzież, są to ludzie z ciężkimi upośledzeniami, nie jesteśmy w stanie wszystkich upilnować – powiedziała główna księgowa Maria Łapczuk. Jednym z rozwiązań, które mogłoby polepszyć trudną sytuację Domu w Resku, jest przejście pielęgniarek na kontrakty. Dzięki temu DPS zaoszczędziłby około 120 tys. zł rocznie. W tej chwili 6 pielęgniarek ma umowę o pracę. Wynagrodzenia wypłacane są z budżetu DPS-u. Okazało się, że jest możliwe, by te panie przeszły na kontrakt z NFZ i zostały wyłączone ze struktury DPS. Wiąże się to jednak z koniecznością dokwalifikowania się tych pań i określenia zakresu usług. W DPS-ie pracuje część pań, które przeszły ze szpitala, gdzie pracowały na takiej zasadzie. W tej sprawie było zebranie w piątek. Ludzie już powoli mają dosyć takiej sytuacji. Coraz więcej osób odchodzi z pracy. W tym miesiącu odeszły dwie panie. Od początku roku – 6, a dwie udały się na urlop bezpłatny, aby wyjechać zagranicę i dorobić sobie do pensji. Wszystkie te osoby były z działu terapeutyczno-opiekuńczego, posiadały odpowiednie kwalifikacje i konieczne doświadczenie. - Już w tej chwili mamy braki kadrowe. My sami nie jesteśmy w stanie już nic zrobić, teraz wszystko pozostaje w gestii władz wyższych. Wymagania są coraz większe, a nic za tym nie idzie. Nie mamy nawet tych 5 proc. Jesteśmy już rozgoryczeni i poddenerwowani, mamy wielkie poczucie krzywdy. To jest praca o wielkiej odpowiedzialności. Część ludzi dojeżdża, a praca jest za grosze. Nie ma połączeń ani busami ani autobusami. Jeszcze podczas nauki szkolnej część osób może dojechać autobusami. W czasie wakacji pozostaje dojazd tylko samochodem. Po odliczeniu kosztów dojazdu, niewiele już zostaje – mówi kadrowa Monika Wasielewska. 26 czerwca br. w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie odbyło się spotkanie w sprawie aktualnej sytuacji Domów Pomocy Społecznej. Ta okazuje się zła nie tylko w Resku. Wynika ona z nierównego traktowania pensjonariuszy w odniesieniu do województw. I tak subwencja na jedną osobę przebywającą w DPS-ie wynosi 1391 zł dla województwa zachodniopomorskiego, gdy np. w województwie lubuskim wynosi ona około 1600 zł. Kłopoty wynikają również z faktu iż w reskim DPS-ie mieszkają osoby, posiadające najniższe renty i emerytury, a także takie, które nigdy nie pracowały. Średnio miesięczny koszt utrzymania mieszkańca składa się z 70. proc. dochodu z zasiłku, renty, emerytury plus kwota dotacji. Niskie dochody mieszkańców DPS w Resku nie pozwalają jednak pokryć kosztów utrzymania. Obecnie kwota ta powinna wynosić 461,17 zł jednak spośród 140 mieszkańców jedynie 39 płaci taką sumę. Pozostali, w większości wypadków, nie płaca więcej niż 300 zł. Trudności pogłębia to, że mimo, iż pracownicy DPS-u w Resku mają minimalne płace, starostwo w Łobzie jest zaangażowane w tej chwili w rozbudowę DPS-u. W tym wypadku starostwa, jak tłumaczy wicestarosta Ryszard Brodziński, nie stać już na to, aby dokładać do bieżącego utrzymania placówki. W ciągu najbliższych dni wicewojewoda Andrzej Chmielewski ma przedłożyć specyfikację problemów i wniosków, z którymi chciałby wystąpić do Ministra Pracy, celem uwzględnienia ich w swoich decyzjach finansowych, a także w kwestii nowelizacji prawa. - Cóż stoi na przeszkodzie, by DPS nie kontraktował usług, które prowadzą zakłady opiekuńczo-lecznicze w NFZ? Bywają takie sytuacje, że pacjent wymaga całodobowej pomocy i ZOL kontraktuje to w NFZ za 3 tys. zł, a u nas robi się to za 1,8 tys. zł. Jeśli jest kilku takich pacjentów na terenie DPS-u, to umożliwienie zakontraktowania takich usług w NFZ wzmocniłoby budżetowo DPS, który de facto realizuje tego rodzaju opiekę. To wystąpienie przygotowywane przez Wojewodę ma być wysłane do powiatów, w ciągu najbliższych dni, abyśmy mogli zająć ostateczne stanowisko w tej sprawie, jako powiaty podczas konwentu starostów 4 lipca w Kołobrzegu. Dla nas jest to poważny problem, utrzymywanie się takiej nędzy finansowej prowadzi do tego, że z DPS-u zwalniają się pracownicy. Rozwiązaniem nie jest zatrudnienie przez Powiatowy Urząd Pracy. Przecież praca w DPS wymaga szczególnych kwalifikacji, predyspozycji psychofizycznych pracownika. To jest bardzo trudna profesja, wymagająca z jednej strony wielkiego poświęcenia, ale i pokory. Ma się wszak do czynienia z ludźmi, którzy potrafią mocno dokuczyć. Dlaczego tak nękamy Wojewodę i za jego pośrednictwem Ministra? W Resku mamy DPS ze 140 pensjonariuszami, z których tylko kilku jest z powiatu łobeskiego, a pozostali z terenu województwa. Wojewoda daje dotację. W tym momencie oczekiwanie, że powiat prócz inwestycji bieżącej, dołoży jeszcze na eksploatację, jest utopią. Nie stać nas na to – mówi wicestarosta Ryszard Brodziński. Kolejną bolączką pracowników DPS w Resku są ogromne dysproporcje płacowe na tych samych stanowiskach pracy w województwie i w kraju. Przy porównaniach różnic płacowych o tym samym profilu, DPS Resko wypada marnie: wynagrodzenie zasadnicze w I kategorii zaszeregowania w DPS Szczecin wynosi 849 zł, w Gryficach – 620 zł, Nowogardzie – 700 zł, Jarominie – 620 zł, natomiast w Resku – 617,76 zł. Kolosalne różnice są również w wartości 1 punktu, gdy w Resku wynosi on 2,88 zł (do 1 stycznia wartość 1 punktu wynosiła 3,10 zł), w pozostałych DPS-ach – 5 zł. Dlatego też pracownicy domagają się podniesienia wynagrodzenia zasadniczego wraz z gwarancją jego wzrostu w latach następnych, zwiększenie dodatku za pracę zmianową, przywrócenie dodatku za pracę w niedziele i święta, przywrócenie prawa do wcześniejszego przechodzenia na emeryturę ze względu na pracę w szczególnym charakterze. Porównując wynagrodzenie zasadnicze pracowników DPS w Resku z wynagrodzeniem w Szczecinie i Nowogardzie, pracownicy Reska otrzymują najniższe z nich. Przykładowo wynagrodzenie zasadnicze terapeuty w Resku wynosi 1197 zł, natomiast w Szczecinie (ul. Broniewskiego) 1700 zł. Duże różnice w wynagrodzeniach zasadniczych są również przy porównaniu zarobków starszych pielęgniarek i tak w Resku wynosi ono 1367 zł (o 10 zł więcej zarabia kucharka i st. pokojowa w Nowogardzie), w Szczecinie – 1925, w Nowogardzie – 1630 zł. Palacze, konserwatorzy również są znacznie pokrzywdzeni pod względem płacowym. W Resku zarabiają 1194 zł, w Szczecinie 1450 zł, w Nowogardzie 1600 zł. Z tego wynika, że konserwator w Nowogardzie otrzymuje wyższe wynagrodzenie zasadnicze, niż kierownik do spraw pracowniczych w Resku (1482 zł), a starszy fizjoterapeuta w Resku zarabia o 2 zł więcej, niż starsza pokojowa w Szczecinie (1250 zł) oraz starsza opiekunka w Resku. Dla porównania w Szczecinie st. fizjoterapeuta zarabia 1800 zł. Tak duże różnice występują we wszystkich działach. Czy to się zmieni, czas pokaże. Póki co, pracownikom DPS-u pozostaje mieć nadzieję, że ich wymagania nie zostaną rozpatrzone jako niemożliwe do rozwiązania. Nam natomiast, że mieszkaniec województwa zachodniopomorskiego nie będzie nadal traktowany, jako mieszkaniec gorszej kategorii zaszeregowania.

mm

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tl&id=1214880865&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
(ŁOBEZ. ) - Gmina podzieliła 2008.07.01 - 03:53GMT (ŁOBEZ. ) - Środki ze sprzedaży 100 proc. akcji ŁEC zostały już wstępnie podzielone. Większość - na inwestycje, ale nie tylko. Jedna z większych kwot ma zostać przekazana na remont budynku w Worowie, przeznaczonym na mieszkania. Tam dofinansowanie ma wynieść 260 tys. zł. Obecnie trwają prace wewnątrz obiektu. Dopłata do tej inwestycji wynika z faktu, iż w trakcie prac adaptacyjnych okazało się, że brakuje wieńców zabezpieczających strop na jednej z kondygnacji. Wówczas gmina doszła do wniosku, że należy skuć tynk na stropach wszystkich kondygnacji, aby sprawdzić, czy i na innych nie brakuje wieńców. Fuszerka, na etapie budowy tego budynku, została wykonana tylko na jednej kondygnacji. Mimo wszystko należało zaprojektować dźwigary, podtrzymujące strop i dodatkowe ścianki. Kolejne środki zostaną przeznaczone na spalony budynek w Prusinowie. Jest to obiekt czterorodzinny, przy czym jedno z mieszkań jest gminne. Tam, na odbudowę budynku, planuje się rezerwę w granicach 100 tys. zł. 168 tys. zł, ma zostać przeznaczonych na spłatę jednego z kredytów wysoko oprocentowanych. Kolejne 190 tys. zł trafi na remonty dróg. 50 tys. zł z kolei na księgi wieczyste, które gmina musi zakładać dla działek drogowych. - Część pieniędzy chcemy przeznaczyć na części wspólne lokali użytkowych 35 tys. zł oraz zwiększyć środki do 65 tys. zł na remont sali sesyjnej. Jeśli mamy wykonywać wspólne inwestycje z drogami wojewódzkimi i powiatowymi, to chcielibyśmy jeszcze zwiększyć 15 tys. na tereny ogólnodostępne m.in. na: walkę z dzikimi wysypiskami, ale i utrzymanie czystości na terenach ogólnodostępnych np. wykaszanie i sprzątanie, aby to miasto wyglądało czysto. Dochodzą jeszcze inwestycje planowane na ul. Kilińskiego, tam przydałoby się zwiększenie środków o 55 tys. zł. Na dokumentację uzbrojenia pod ulicami i chodnikami o kolejne 50 tys. zł – powiedział burmistrz Łobza Ryszard Sola. Z myślą o strażakach gmina chce przeznaczyć środki dla OSP Zagórzyce. Tam jednak chodzi tylko o zespawanie beczki do samochodu, ewentualnie kupienie nowej oraz pospawanie kratownicy trzymającej tę beczkę.

mm

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tl&id=1214880835&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
Remis i porażka na zakończenie sezonu 2008.06.26 - 23:04GMT Aksa - Jedność Tuczno 1:1 (0:0) Bramka: K. Łotocki (75 min.) Skład: A. Skiba, M. H. Gałązka, W. Popielewski, P. Wojewódzki (55 G. Kopczyński), M. Wieczorkiewicz, J. Niburski, C. Łotocki, G. Kowalewski (89 S. Ciepluch), P. Dziubak (46 H. Osak), K. Łotocki, D. Krawczyk. Darzbór Szczecinek - Aksa 4:1 (1:1) Bramka: P. Dziubak (34 min.), Skład: A. Skiba, H. Gałązka, W. Popielewski, M. Serafin, M. Wieczorkiewicz, J. Niburski, C. Łotocki, G. Kowalewski, P. Dziubak, A. Włodarczyk, D. Krawczyk. Dwa ostatnie mecze naszego zespołu z Jednością Tuczno i Darzborem Szczecinek przyniosły zdobycz w postaci tylko jednego punktu. Szczególnie zabolała dotkliwa porażka w Szczecinku, gdzie zespół gospodarzy grając w dziewiątkę potrafił pokonać Aksę aż 4:2. W meczu rozegranym przeciwko Jedności Tuczno nasi zawodnicy ogólnie zagrali niezłe spotkanie. Mimo braków kadrowych trenerowi Groszewiczowi jakoś udało się poukładać zespół. Gra toczyła się bardzo ofensywnie z obu stron. Oba zespoły często dochodzą do pozycji strzeleckich i bramkarze co chwila są w opałach. Na pierwszą bramkę miejscowi kibice czekali aż do 55 minuty, kiedy to po błędzie naszych obrońców goście obejmują prowadzenie. Aksa po stracie bramki zaatakowała z mocniejszym impetem. Coraz częściej zawodnicy naszego zespołu dochodzą do pozycji strzeleckich. Zaznacza się wyraźna przewaga naszego zespołu, czego efektem jest bramka na 1:1, zdobyta przez Kamila Łotockiego. Pod koniec spotkania była jeszcze szansa na zwycięstwo, ale Daniel Krawczyk fatalnie pudłuje do pustej bramki. Na ostatni mecz nasza drużyna udała się do Szczecinka i... najedliśmy się wstydu. Na ten mecz nasza drużyna po raz kolejny pojechała w mocno okrojonym składzie, ale było nas jedenastu. Natomiast gospodarze – Darzbór, mogli wystawić tylko dziewiątkę zawodników. Początek tego spotkania był niezwykle obiecujący dla naszego zespołu, gdyż niepodzielnie panowaliśmy na boisku i mieliśmy sporo dogodnych sytuacji. Niestety zawodnicy gospodarzy z czasem zaczęli atakować i już pod koniec pierwszej połowy przewaga dwóch zawodników była niewidoczna. Poza tym Artur Skiba i Kamil Łotocki nie potrafili pokonać miejscowego bramkarza z rzutów karnych. Oj wstyd, wstyd. Na pocieszenie pozostaje nam fakt, że cel jakim było utrzymanie Aksy w lidze okręgowej został osiągnięty. Pozostaje tylko pytanie - w jakim celu i dla kogo? Zarząd, trenerzy i kierownictwo Klubu są wysoce rozczarowani postawą kilku zawodników pierwszego zespołu, którzy opuścili drużynę w najmniej oczekiwanym momencie.

(dardor)

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=ws&id=1214517872&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
Juniorzy Aksy w Turnieju o Mistrzostwo KOZPN 2008.06.26 - 23:04GMT W minioną środę, 18. czerwca, Juniorzy Aksy, jako zwycięzcy swojej grupy, udali się do Grzmiącej, by z pozostałymi dwoma zwycięzcami grup rozstrzygnąć końcowy werdykt mistrza KOZPN. W turnieju obok naszych juniorów uczestniczyli Zawisza Grzmiąca oraz Gwardia Koszalin. W pierwszym meczu (grano po 2 x 30 min.), miejscowy Zawisza z kwitkiem odprawił faworyta Gwardię Koszalin w stosunku 3:2. W drugim meczu drużyna juniorów Aksy zmierzyła się z juniorami Gwardii. Trzeba przyznać, że trener koszalinian był zdumiony, że nasza młodzież doskonale sobie radzi z piłkarzami, których spora część już trenuje w pierwszym zespole Gwardii. Mecz miał bardzo emocjonujący przebieg. Sędzia spotkania podyktował aż trzy rzuty karne -wszystkie dla Gwardii. Bramkarz naszej drużyny wspaniale obronił jeden z nich. Szkoda że nasi mieli tego dnia słabo nastawione celowniki, gdyż można było pokusić się o zwycięstwo. Na wyróżnienie w naszym zespole szczególnie zasłużyli Hubert Gałązka, który niepodzielnie rządził jako stoper i czasami wręcz ośmieszał koszalinian. Hubert Osak, który rządził w środku, również zebrał wiele pochwał i trzeba przyznać, że Aksa będzie miała jeszcze dużo pożytku z niego. Adrian Szymański to następna ciekawa postać w zespole, tylko musi poprawić koncentrację i skuteczność w polu karnym rywala. Na słowa pochwały zasłużyli również Dariusz Kołodziej i Marcin Serafin. Piszący tekst przeprasza, że nie wymienia wszystkich, ale naprawdę cały zespół w meczu z Gwardzistami pokazał się z dobrej strony. Z tego co udało się dowiedzieć, w zespole z Koszalina występowało sześciu zawodników, którzy już zaliczyli występy w piątej lidze, więc remis 2:2 z takim zespołem trzeba uważać za spory sukces. W ostatnim meczu nasza młodzież niestety opadła z sił i uległa miejscowej Zawiszy 0:4. Ale zajęcie trzeciego miejsca juniorów starszych w okręgu koszalińskim przez młodych chłopców z Krosina to wielki ich sukces. Gratulacje chłopcy, i prośba do działaczy Aksy, by nie dopuścić do roztrwonienia talentu tych młodych zawodników. Dla ścisłości dodajmy, że opiekunem juniorów jest Pan Mariusz Ilkowski. Brawo i czekamy na kolejne sukcesy. Zawisza Grzmiąca - Gwardia Koszalin 3:2; Aksa - Gwardia Koszalin 2:2; Zawisza Grzmiąca - Aksa 4:0. Mistrz KOZPN Junior starszy - Zawisza Grzmiąca; wicemistrz - Gwardia Koszalin; III miejsce - AKSA/Żaki gm. Świdwin.

(dardor)

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=ws&id=1214517855&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
Przejazd przez miasto nową drogą 2008.06.26 - 23:03GMT W poniedziałek, 23 czerwca, oficjalnie oddano do użytku największą inwestycję drogową w historii Świdwina, czyli przebudowę przejścia przez miasto w ciągu drogi wojewódzkiej nr 162. Przygotowania do tego ogromnego zadania inwestycyjnego trwały przez kilka lat, prace zajęły 11 miesięcy. Wykonawcę goniły terminy, użytkownicy drogi napotykali na wiele uciążliwości, jednak wszystko udało się szczęśliwie doprowadzić do końca. Nie sposób przecenić znaczenia, jakie ma ta inwestycja dla rozwoju miasta. Dotychczasowa droga wojewódzka przecinająca Świdwin od dawna już nie radziła sobie z nasilającym się ruchem samochodów, w dodatku jej fragment był wyłożony prowizorycznymi płytami betonowymi, a samochody zmierzające z kierunku Drawska Pomorskiego w stronę Kołobrzegu przejeżdżały przez centrum Świdwina. Dzięki modernizacji udało się rozwiązać problemy. Zakres robót budowlanych objął: budowę nowego odcinka ulicy między ulicą Armii Krajowej i Kołobrzeską, modernizację ciągów ulic Kołobrzeskiej, Drawskiej i Armii Krajowej, przebudowę zatok autobusowych, przebudowę przepustów pod drogą, korektę wlotów skrzyżowań z drogami miejskimi, przebudowę zatok postojowych, budowę i przebudowę chodników i ciągów pieszo – rowerowych, ustawienie barier sprężystych zabezpieczających ruch pojazdów, wykonanie pełnego i kompleksowego oznakowania poziomego i pionowego, wykonanie sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulicy Drawskiej i Wojska Polskiego, ustawienie barier ochronnych dla pieszych, ustawienie ogrodzenia łańcuchowego, budowę i przebudowę infrastruktury podziemnej w zakresie kanalizacji deszczowej, elektrycznej teletechnicznej i gazowej, budowę i przebudowę oświetlenia drogowego w zakresie instalacji kablowych oraz słupów oświetleniowych. W sumie zmodernizowano 3 kilometry drogi, wybudowano kolejnych 300 metrów, zmodernizowano 13 skrzyżowań 2 obiekty mostowe i przepusty pod drogą, 2 miejsca postojowe, 2 zatoki autobusowe i wykonano 2 kilometry kanalizacji deszczowej. Zamawiającym był Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego, a przedstawicielem zamawiającego Zachodniopomorski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Koszalinie. Inżynierem kontraktu była firma PUI Eko – Inwest ze Szczecina, autorem projektu Lafrentz – Polska sp. z o. o. z Poznania, a wykonawcą robót budowlanych „Pol Dróg Drawsko Pomorskie S.A.”. Zmodernizowana droga wyprowadziła uciążliwy ruch tranzytowy na obrzeża miasta, poza zwartą i krętą zabudowę miejską. Znacznie poprawiło się bezpieczeństwo zarówno zmotoryzowanych, jak i pieszych użytkowników. Marszałek województwa zachodniopomorskiego Władysław Husejko podkreślił podczas otwarcia, że jest to pierwsza inwestycja w całości zrealizowana przez obecny Zarząd Województwa, a jednocześnie ostatnia współfinansowana w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. Burmistrz Świdwina Jan Owsiak podziękował władzom wojewódzkim oraz przedstawicielom firm i instytucji uczestniczących w zadaniu za ogrom włożonej pracy.

(wp)

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=ws&id=1214517825&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
(POŁCZYN-ZDRÓJ ) - Rada poukładała się na nowo 2008.06.26 - 23:03GMT (POŁCZYN-ZDRÓJ ) - Po niespodziewanym odwołaniu na poprzedniej sesji Heleny Kłusewicz z funkcji przewodniczącej rady, na obecnej doszło do dalszych przetasowań w radzie. Przypomnijmy, że na sesji majowej niespodziewanie wprowadzono pod obrady projekt uchwały o odwołaniu przewodniczącej Heleny Kłusewicz. Projekt poparło ośmiu radnych, w tym ci, którzy na początku kadencji powierzyli jej tę funkcję. Uzasadnienie było krótkie (utrata zaufania i wyczerpanie możliwości dalszej współpracy) i nie wyjaśniało postronnym osobom prawdziwych powodów tej decyzji, a więc wszystko działo się za kulisami władzy. Przewodniczącą obwiniano o autokratyzm oraz „negatywny wpływ na pracę samorządową”. Ona sama, zapytana o przyczyny odwołania, powiedziała nam, że mogła to być reakcja na inicjatywę grupy radnych przyznania sołtysom diet. Ktoś poczuł się zagrożony, bo wzięliśmy sprawy w swoje ręce. - oceniła to odwołanie. Po podziałach politycznych w radzie z początku kadencji nie pozostało prawie nic. Rada pękła i podzieliła się według nowych kryteriów. Jakich? Nikt o tym nie chce głośno mówić, ale wygląda na to, że obecnie powstał obóz radnych osłaniający i wspierający decyzje burmistrz Barbary Nowak oraz grupa radnych temu obozowi przeciwna, co nie znaczy, że we wszystkim przeciwna burmistrz Nowak. Zresztą ta druga grupa jest podzielona. Jest w opozycji do rządzącej obecnie większości, ale wychodząc z dwóch różnych płaszczyzn politycznych. Na obecnej sesji radna Regina Węglewska ogłosiła, że powołała klub radnych pod nazwą „Ruch samorządowy”. W jego skład weszli: Regina Węglewska, Edmund Gradzik i Mariusz Rutkowski. Duży przedtem klub „Solidna Gmina”, z szefową Heleną Kłusewicz, po rokoszu na poprzedniej sesji skurczył się do trzech osób. Są w nim: Helena Kłusewicz, Maria Bierbasz i Alina Wiśniewska. Czwarty radny z tego klubu – Paweł Drzewiecki, miał na sesji złożyć rezygnację, ale nie doszło do tego, jednak podczas sesji głosował tak jak większość radnych, co już uznano za wystąpienie z klubu „Solidna Gmina”. Później, gdy ta większość wybrała go na przewodniczącego Komisji Wiejskiej, w miejsce Mariusza Rutkowskiego, dla wszystkich stało się jasne, że radny Drzewiecki jest już 9 radnym grupy rządzącej. - Kupili go za szefa komisji – skwitował krótko jeden z radnych w kuluarach. - Teraz przynajmniej wiadomo, kto kim jest – skomentowała była przewodnicząca. Warto w tym miejscu przypomnieć, że na początku kadencji istniał klub radnych PiS, z radnymi: Reginą Węglewską, Edmundem Gradzikiem, Witoldem Jakimowiczem i Krystyną Nowakowską. Obecnie Jakimowicz i Nowakowska wchodzą w skład grupy rządzącej w radzie, w której znajdują się również: nowy przewodniczący rady Franciszek Pilip, Zbigniew Cyganiak, Wiesław Partacz, Marek Modzelewski, Jarosław Król, Janusz Orenczak i - ciągle jeszcze nieoficjalnie – Paweł Drzewiecki. Jak widać po tych przemieszczeniach, rada pękła i poukładała się na nowo często w poprzek przekonań ideowych, jakie były manifestowane na początku kadencji. NOWE SKŁADY KOMISJI Po odwołaniu przewodniczącej i wyborze w jej miejsce Franciszka Pilipa, na obecnej sesji rządząca grupa skonsumowała swoją władzę do końca. Dokonała zmian w prezydium rady i komisjach. Z funkcji wiceprzewodniczącej zrezygnowała Maria Bierbasz, która pozostała w klubie „Solidna Gmina”. W jej miejsce powołano Marka Modzelewskiego. Następnie ta grupa radnych uchwałą powołała nowe składy komisji rady, obsadzając funkcje przewodniczących swoimi radnymi oraz zapewniając sobie większość w tych komisjach. Uchwała zlikwidowała Komisję Oświaty i po połączeniu powstała Komisja Oświaty, Kultury, Sportu i Bezpieczeństwa Publicznego. Jej przewodniczącym został Jarosław Król. W Komisji Wiejskiej Mariusza Rutkowskiego zastąpił Paweł Drzewiecki. Szefową Komisji Zdrowia i Pomocy Społecznej została Krystyna Nowakowska. Komisję Komunalną i Ochrony Środowiska przemianowano na Komisję Infrastruktury i Ochrony Środowiska. Nadal będzie jej przewodniczył Janusz Orenczak. W szefowaniu Komisji Budżetowej i Rozwoju Gospodarczego Marię Bierbasz zastąpił, zaproponowany przez Marka Modzelewskiego – Wiesław Partacz. CZY TO KONFLIKT INTERESÓW? Tutaj doszło do krótkiej polemiki, gdyż zarówno Helena Kłusewicz jak i Regina Węglewska zauważyły, że ta nominacja może powodować konflikt interesów, gdyż radny będąc prezesem Gminnej Spółdzielni korzystał z pomocy Gminy, bo burmistrz umorzyła GS odsetki należne gminie. Okazało się, że burmistrz Barbara Nowak umorzyła GS w 2007 roku odsetki od zaległości za lata 2003 i 2004 w łącznej wysokości ponad 94 tys. zł, uzasadniając to trudną sytuacją finansową podmiotu. Radny Partacz broniąc się pośrednio zaprzeczył tej złej sytuacji mówiąc, że gdy został prezesem to była „padlina” gospodarcza, a obecnie „wyciągnął” firmę z dołka i przynosi zyski. - Jak przynosi zyski, to czemu nie zapłacił odsetek? - zastanawiała się jedna z radnych podczas przerwy w obradach. Radny Partacz stwierdził, że o umorzeniu decydowała cała rada jednogłośnie, a on ma w niej tylko jeden głos. Ostatecznie wybrano go na szefa Komisji Budżetowej 9 głosami za, przy 2 przeciwnych i 4 wstrzymujących.

KAR

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=ws&id=1214517806&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
(POŁCZYN-ZDRÓJ) - Teraz zarobi 11.360 zł miesięcznie 2008.06.26 - 23:02GMT (POŁCZYN-ZDRÓJ) - Jeszcze na majowej sesji radni Połczyna-Zdroju podnieśli po raz drugi w tym roku pensję burmistrz Barbarze Nowak. Miało to związek z nowymi regulacjami dotyczącymi wynagrodzeń samorządowców. Uchwałę o podwyżce radni podjęli po tym, jak odwołali z przewodniczącej rady Helenę Kłusewicz i powołali na jej miejsce Franciszka Pilipa. Po podwyżce burmistrz Nowak będzie zarabiać 11.360 zł miesięcznie. Na jej pensję składają się (w nawiasach urzędowo wyznaczony przedział składników wynagrodzenia burmistrzów w gminach powyżej 15 tys. mieszkańców): - wynagrodzenie zasadnicze – 5500 zł (od 4500 do 6000 zł) - dodatek funkcyjny – 2100 zł (od 1600 do 2100 zł) - dodatek specjalny w wysokości 35% wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego – 2660 zł (rada może regulować ten dodatek w przedziale od 20 do 40%). - wysługa lat w wys. 20% wynagrodzenia zasadniczego – 1100 zł. Jak wynika z poprzedniej uchwały z końca 2006 r., burmistrz w 2007 roku zarabiała 9975 zł. Burmistrz dostanie również wyrównanie w stosunku do poprzedniej pensji naliczone od 1 stycznia br.

(r)

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=ws&id=1214517772&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
Okradał turystów wyłudzał kredyty 2008.06.25 - 21:53GMT Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Drawsku Pom. zatrzymali 33-letniego mężczyznę, sprawcę kilku kradzieży na szkodę turystów wypoczywających na terenie powiatu drawskiego. Podczas minionego weekendu policjanci zatrzymali 33-letniego mieszkańca Drawska Pom., który będąc pod wpływem alkoholu dokonał kilku kradzieży na szkodę wypoczywających na jeziorem Lubie turystów. Sprawca, między innymi, dokonał kradzieży sprzętu wędkarskiego, roweru, rzeczy osobistych oraz artykułów spożywczych o wartości kilkuset złotych. W trakcie prowadzonych przez policjantów czynności zatrzymany mężczyzna przyznał się również do wyłudzenia trzech kredytów. W miniony poniedziałek (23.06.br.) Sąd Rejonowy w Drawsku Pom. zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Za kradzieże oraz wyłudzenia kredytów sprawcy grozi kara pozbawienia wolności nawet do lat 7.]]> http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tpd&id=1214427205&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl (BIAŁOGARD.) - MITYNG WIECZORNY W BIAŁOGARDZIE I PIĘKNE WYSTĘPY ZŁOCIENIAN Z MKS JUNIOR 2008.06.25 - 21:53GMT (BIAŁOGARD.) - Do bydgoskich Mistrzostw Świata Juniorów w Lekkoatletce w Bydgoszczy coraz bliżej. Pierwszy dzień imprezy zaplanowano na dziewiąty lipca. KRYSTIAN Nasz biegacz, Krystian Zalewski, obecnie Barnim Goleniów, wystartuje w imprezie w biegu na trzy tysiące metrów z przeszkodami. Krystian to przeszkodowiec, mistrz kraju na tym dystansie w kategorii juniorów. Nim trafił do Goleniowa, biegał w JUNIORZE Złocieniec pod okiem trenera Andrzeja Korola. DAMIAN Nie koniec na tym. Sprinter JUNIORA, Damian Pękala, jest bardzo bliski startu w tych mistrzostwach jako reprezentant Polski w biegu rozstawnym 4x100 m. Jeśli wystąpi barwach Polski, to na drugim wirażu. Jakże ciekawie zapowiadają się dla nas te mistrzostwa. Dla nas - złocienian. MKS JUNIOR W BIAŁOGARDZIE W sobotę dwudziestego pierwszego czerwca złocienieccy lekkoatleci startowali w Białogardzie. Spotkanie lekkoatletów nazwano Mityngiem Wieczornym. Ze Złocieńca wystartowali juniorzy młodsi i starsi, w tym dziewczęta oczywiście. Wszystko rozpoczęło się o godzinie osiemnastej, by uniknąć spiekoty dnia. - Bardzo ładnie zaprezentowała się Ola Jandziszak – powiedział Tygodnikowi trener Oli Andrzej Korol. Ola wygrała bieg na dystansie czterystu metrów przez płotki. Rezultat zwyciężczyni 65,15 sekundy. To jeden z lepszych wyników kraju. Ola tym rezultatem w kraju jest między szóstym a ósmym miejscem. Rezultat daje jej prawo startu na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży. Sobotniego wieczora w Białogardzie pobiegł także Damian Pękala. Potwierdził wysoką formę sprinterską. Na sto metrów miał rezultat 10,80 sekundy. W biegu na dwieście metrów (ze swoim wirażem do sztafety) 21,73 sekundy. Cieszy powtarzalność doskonałych wyników sprintera. Teraz udał się już na obóz przygotowawczy do Mistrzostw Świata. Jest tam sześciu szybkobiegaczy. Tylko czterech dostąpi zaszczytu ubrania się w narodowy kostium. Trzymamy kciuki tu w Złocieńcu za Damiana. Oby, oby forma dopisała... MATEUSZ, NORBERT, SANDRA, DOMINIKA, ARTUR, MARIUSZ Mateusz Szwed to jeszcze młodzik. - Dobrze zaprezentował się w Białogardzie - usłyszał o młodzieniaszku Tygodnik. W biegu na tysiąc metrów był drugi. Do pierwszego miejsca zabrakło... trzech setnych sekundy. 2,45,60 sekundy to czas zawodnika z POMORZA Stargard. Trzy setne sekundy za nim nasz Mateusz. NORBERT STACHURA zaprezentował się w Białogardzie bez zarzutu. Pobiegł na sześćset metrów. Był drugi z rekordem życiowym. Brawo. 1,32,90 sekundy to wynik i rekord życiowy na sześćset metrów Norberta. - To chłopak robiący ciągłe postępy – usłyszał o biegaczu Tygodnik. On będzie biegał. Trenuje systematycznie, to musi owocować. I owocuje. Siostra Norberta, Sandra, świetnie spisała się w swojej konkurencji. To tysiąc metrów, które sympatyczna panieneczka przebyła w czasie rekordu życiowego - 3,18,08 sek. Rezultat lepszy aż o sześć sekund od najlepszego dotychczasowego. - To dobry wynik w tym roczniku – skomentował rezultat trener Andrzej Korol. Była “tylko” piąta, ale w bardzo mocnej obsadzie, bo białogardzki mityng zgromadził lekkoatletów niemalże z całej Polski. To był już ostatni mityng, z którego wyniki dawały prawo do startu w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży. Potrwa Olimpiada od 23 do 26 lipca w Bydgoszczy, akurat po Mistrzostwach, o których tyle piszemy od pewnego czasu. Dominika Kubacka, to młodziczka. W Białogardzie pobiegła sprrinty. Czas na setkę - 13,62 sek. Na dwieście metrów – 28,25 sekundy. Artur Smolny ustanowił rekord życiowy w biegu na sześćset metrów. 1 minuta 38 sekund. To dobry rezultat. Artur startował jako najmłodszy uczestnik biegu, o jedną kategorię wiekową niżej. Jego rok urodzenia 1994. Młodzicy to 1993 rok urodzenia. Mariusz Oryszczyn wyjechał wieczorem z Białogardu do Złocieńca też z rekordem życiowym na tysiąc metrów. 1,58,20 sekundy. To bardzo dobry rezultat zważywszy na fakt, że Mariusz biega dłuższe dystanse. - Start udany, forma sportowa moich dziewczyn i chłopaków ciągle rośnie, a przed nami wiele imprez - to słowa trenera Andrzeja Korola. Cieszy forma Oli Jandziszak i utrzymywanie doskonałej predyspozycji sprinterskiej Damiana Pękali. Ola Jandziszak szóstego lipca wyjeżdża na obóz przygotowawczy do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. DARIA TUREK, do niedawna borykająca się z kontuzją, wyjeżdża na obóz sportowy przed Młodzieżowymi Mistrzostwami Polski planowanymi w Częstochowie, a później w Toruniu. Daria ma w planie starty na pięć i dziesięć tysięcy metrów. -

(AK)

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tpd&id=1214427186&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
JUNIORZY STARSI ZAWISZY WYGRALI GRUPĘ(GRZMIĄCA). 2008.06.25 - 21:49GMT (GRZMIĄCA). Nie tak to dawne czasy, kiedy w Złocieńcu mieliśmy dwie wojewódzkie piłkarskie ligi juniorów. Do tego trampkarze śmiało uczestniczyli w niektórych istotnych turniejach też o randze wojewódzkiej. Teraz po wszystkim pozostało tylko głuche echo i nic więcej. Juniorów młodszych Olimp do tej pory w ogóle nie prowadzi. Przeciwnicy juniorów Olimpu, zespół Zawiszy Grzmiąca, akurat okazali się najlepsi w mini turnieju o mistrzostwo drugiej klasy juniorów starszych. O prymat walczyli mistrzowie trzech grup. Ci liderzy, to – GWARDIA KOSZLAIN, AKSA ŻAKI gmina Świdwin i właśnie ZAWISZA. Turniej rozegrano w Grzmiącej. Zawisza pokonał Gwardię 3:2 i ekipę Żaki Aksa 4:0. Gwardia 2:2 zremisowała z Aksą Żakami. Dodajmy - Zawisza Grzmiąca to klub słynnego w świecie żonglera piłkarskiego Janusza Chomontka, który ma za sobą także mecze przeciwko Olimpowi Złocieniec. Żonglerkę zaczął uprawiać w chwili, gdy zorientował się, że jakość szkolenia w jego klubie nic mu jako piłkarzowi nie da. Sam zaczął dbać o swoje sprawy, co zawiodło go na szczyty światowej żonglerki. Do pojedynku z Januszem Chomontkiem z wielkiej bojaźni nie stanął nawet sam Diego Maradona.

(kg)

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tpd&id=1214426949&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
(ŁOBEZ. ) - OSP Ostrowice najlepsza w Łobzie 2008.06.25 - 21:48GMT (ŁOBEZ. ) - 21 czerwca na łobeski stadion przyjechało około 350. uczestników, by wziąć udział w Wojewódzkich Zawodach Sportowo-Pożarniczych OSP, KDP oraz MDP. Zawodnicy startowali według nowego regulaminu, który m.in. zabrania używania wody podczas zawodów. Tej nie zabrakło, bowiem w trakcie zmagań lunął deszcz. Na szczęście, choć intensywny, nie trwał długo, toteż nie przerwał zawodów. W szranki bojowe stanęło 28 drużyn, liczących po 12. zawodników, przybyłych tu z 14 powiatów województwa zachodniopomorskiego. Zawody rozegrano w dwóch konkurencjach: ćwiczenie bojowe oraz sztafeta pożarnicza 400 m z przeszkodami. Nie zabrakło chwil grozy. Otóż ostatni ze startujących zawodników Daniel Kepke, reprezentant drużyny OSP Wołczkowo, podczas wlotu do rury, będącej elementem sztafety, niefortunnie uderzył się w głowę i stracił przytomność. Po chwili wprawdzie odzyskał ją, jednak przybyła na miejsce karetka pogotowia zabrała go do szpitala. Już po około godzinie strażak wrócił do swojego domu. Na szczęście skończyło się tylko na strachu. Nowy regulamin sprawił, że strażacy dość niepewnie podchodzili do zawodów, nie mając za sobą zbyt wielu szkoleń i doświadczeń w tym zakresie. Tego typu zawody odbywają się od czterech lat, co drugi rok. Pozostaje nadzieja, że za dwa lata będzie lepiej. Niedoścignionymi mistrzami okazali się, trenujący niemal codziennie, ochotnicy z Ostrowic z powiatu drawskiego, którzy zdobyli najwyższe laury. W zawodach dla dorosłych wzięło udział 10 drużyn, w tym dwie kobiece. Kolejność miejsc w klasyfikacji generalnej dla drużyn męskich: 1 miejsce OSP Ostrowice 367,03 p., II miejsce OSP Połczyn-Zdrój – 353,31 p., III m. – OSP Boleszkowice – 304,22 p. W klasyfikacji drużyn kobiecych I miejsce zajęła OSP Ostrowice z wynikiem 277,70 p., II miejsce – OSP Karlino – 258,71 p. Zawody zostały zorganizowane zgodnie z regulaminem Tradycyjnych Międzynarodowych Zawodów Pożarniczych uchwalonym przez Zgromadzenie Delegatów CTIF w 2002 r. W Młodzieżowych Zawodach Sportowo-Pożarniczych wzięło udział 18 drużyn, w tym 6 drużyn dziewczęcych. Wśród drużyn chłopięcych w klasyfikacji generalnej niepokonani byli chłopcy z OSP Sieciemin, którzy zdobyli 1032,48 p., II miejsce zdobyli zawodnicy z OSP Ostrowice – 1013,04 p., III miejsce – OSP Batyń – 1007,50 p. Wśród drużyn dziewczęcych, w klasyfikacji generalnej, najlepsze okazały się zawodniczki z OSP Ostrowice z wynikiem 1006,65 p., II miejsce zdobyły dziewczęta z OSP Sieciemin – z wynikiem 984, 97 p., tuż za nimi uplasowały się zawodniczki z OSP Rąbino, które zdobyły minimalnie mniej punktów, bo 984,71. IV miejsce przypadło dziewczętom z OSP Resko, które zdobyły 975, 60 p.

mm

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tpd&id=1214426914&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
SPRZEDANO CZĘŚĆ WYSPY OSTRÓW 2008.06.25 - 21:48GMT (ZŁOCIENEIC). Wyspa Ostrów na Jeziorze Siecino w Cieszynie to jeden z najbardziej atrakcyjnych tu turystycznie zakątków złocienieckiej ziemi. Tymczasem Rada Miasta udzieliła zgody burmistrzowi na zbycie nieruchomości gruntowych tam położonych. Jedna z działek jest zabudowana budynkiem restauracji. Druga bez zabudowy. Trzecia i czwarta podobnie. Wartość puszczonych działek wynosi 1.374.183 złote.

(RM)

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tpd&id=1214426889&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
Kontakty na drutach, czyli kto tu rządzi? 2008.06.24 - 02:13GMT Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Jutrzenka” Jolanta Wasielewska, podczas sprawozdań z działalności Zarządu w każdym mieście powtarzała, że jednym z zadań w roku ubiegłym były kontakty z mediami. Może chodziło o kontakty elektryczne? Też mają styczność z mediami – przez kabel. Podczas tychże zebrań były też zapewnienia, że do 12 czerwca zostanie ogłoszony oficjalnie skład nowej Rady Nadzorczej Spółdzielni. 12. minął, okazało się, że nie ma wszystkich podpisów. Gdy w końcu Rada Nadzorcza ukonstytuowała się w głosowaniu jawnym w miniony czwartek (19 czerwca), wysłałam e-maila do Spółdzielni z prośbą o oficjalna listę. Przyznam, nie bez obawy. Gdy prosiliśmy o listę kandydatów usłyszeliśmy, że broni ich ustawa o ochronie danych osobowych i listy nie podadzą. Na nic zdały się tłumaczenia, że wszak spółdzielcy muszą wiedzieć na kogo głosować. Zdaniem Zarządu ich mieszkańcy niczego nie muszą. Nie muszą też znać nazwisk kandydatów, ani tym bardziej cokolwiek o tych kandydatach wiedzieć. Po kilku dniach lista ta pojawiła się w internecie. Może ustawa nabiera mocy na papierze? Gdybyśmy wiedzieli, poprosilibyśmy o możliwość umieszczenia listy na naszej stronie internetowej. Też mamy takie cudo. Ale wracając do rzeczy, prosiłam, by lista ze składem dotarła do nas do poniedziałku, 23 bm. Być może ktoś ze Spółdzielni chciał nawet wysłać nam wiadomość, choćby po to, aby pochwalić się tym, co Zarząd robił, ale widocznie gołąb zdechł i wisi na drutach przed Spółdzielnią Mieszkaniową. List więc do nas nie dotarł. Rozumiemy, że Spółdzielnia ma czas na wszystko i wiele rzeczy robi na ostatnią chwilę. Wiemy, że w Spółdzielni jest podział na „naszą prasę” i tą drugą. Do tej drugiej wiadomości nie docierają, bo wiatry wieją w przeciwną stronę. Tą drugą o zgrozo czytają też spółdzielcy, którzy mogliby się dowiedzieć (tylko po co?) jaki jest wynik ich wyborów. Bo co to w końcu kogo obchodzi, kto i w jaki sposób nimi rządzi? Interesujące są też informacje Zarządu na stronie internetowej spółdzielni. Z wrażenia założyłam okulary, ale nie pomogły. Strona jest różowiutka bez jakichkolwiek napisów. Pusta. W Spółdzielni najwidoczniej panuje błogi spokój. Do następnych wyborów...?

mm

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tl&id=1214269993&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
(ŁOBEZ.) - Imprezki na cmentarzu 2008.06.24 - 02:13GMT (ŁOBEZ.) - Na tutejszym cmentarzu poznać można kulturę osobistą mieszkańców grodu nad Regą. W kontenerach na śmieci znaleźć można m.in.: gruz, kołdry i odpadki przynoszone z domów. Kultura i szacunek powinny obowiązywać, szczególnie w takim miejscu, jak cmentarz. Łobzianie zdają się o tym zapominać i trudno zrzucić winę na przyjezdnych. W kontenerach, prócz wiązanek kwiatów i zniczy, pracownicy cmentarza znaleźli m.in. kołdrę. Trudno uwierzyć, że była to ulubiona kołderka babci Stefci z kwatery przy drugiej alei. Wrzucone dachówki również nie przekonają, że to pamiątka po dziadku Józefie. Być może gruz i stare elementy wyposażenia mieszkań należały do osób już spoczywających na cmentarzu, ale nie oznacza to, że można je tam przynosić. Nasi nieżyjący już krewni z pewnością nie poczują się lepiej. Ale na cmentarz nie tylko wnoszone są różne rzeczy. Często też w niewyjaśnionych okolicznościach niknie część wyposażenia cmentarza. Być może Edgar Allan Poe stworzyłby kilka makabresek, ale rzeczywistość jest bardziej prozaiczna. Jedna z mieszkanek, wierząc zapewne w cudowną moc wody cmentarnej, notorycznie nabiera pełne bańki wody i spokojnie wywozi ją wózeczkiem na ogródek działkowy, podlewając nią swoje kwiaty i warzywa. Dwukrotnie zakładane były już nakładki na krany, które miały zabezpieczyć korzystających z wody przed ochlapaniem. Po dwóch dniach znikały. Komuś przydała się nawet śrubka mocująca uchwyt w baterii umywalkowej, znajdującej się w kaplicy cmentarnej. Woda często nie jest zakręcana i leje się strumieniem nawet przez całą noc. Dzięki podobnym praktykom opłaty za wodę wzrosły z 20 zł do około 160 zł w ciągu jednego miesiąca. Kolejnym wyznacznikiem kultury osobistej jest umiejętność zgaszenia za sobą światła. Tego nie potrafią bardzo często osoby korzystające z kaplicy cmentarnej oraz toalety. Światło często świeci się przez całą noc. Ale to nie wina jedynie osób przychodzących do swoich bliskich. Często są to osoby przybywające tu ze swoimi bliskimi i organizujące imprezy na schodach kaplicy cmentarnej. Pracownicy zatrudnieni na cmentarzu bardzo często odnajdują tu ślady nocnych libacji: butelki po piwach, szampanach i innych trunkach wyskokowych. Osoby, które podrzucają śmieci i wywożą wodę nie są przy tym anonimowe, choć starają się swój proceder ukryć. Wśród śmieci podrzuconych do kontenerów zostały znalezione dokumenty z danymi mieszkańców Łobza. Niektóre osoby zostały rozpoznane, a wykonane zdjęcia mówią same za siebie.

mm

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tl&id=1214269984&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
(ŁOBEZ.) - Koniec roku szkolnego i wakacje! 2008.06.24 - 02:12GMT (ŁOBEZ.) - W minionym tygodniu dla uczniów zakończył się rok szkolny. W ostatnim dniu przyszli do swoich szkół już bez zeszytów i książek, za to z kwiatami i uśmiechami na twarzach. W piątek naukę zakończyli gimnazjaliści z Łobza. Zakończenie roku, ze względu na niepogodę, miało miejsce w sali gimnastycznej. Tam też Ryszard Sola, burmistrz Łobza, wręczył Nagrody Burmistrza dla uczniów, którzy zdobywali nagrody w konkursach i olimpiadach. Uczniowie, którzy uzyskali bardzo wysokie średnie otrzymali Nagrody Dyrektora Szkoły. Najlepsi wpisali się do Złotej Księgi.

mm

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tl&id=1214269960&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
(ŁOBEZ. ) - Bojowo na stadionie w Łobzie 2008.06.24 - 02:12GMT (ŁOBEZ. ) - 21 czerwca na łobeski stadion przyjechało około 350. uczestników, by wziąć udział w Wojewódzkich Zawodach Sportowo-Pożarniczych OSP, KDP oraz MDP. Zawodnicy startowali według nowego regulaminu, który m.in. zabrania używania wody podczas zawodów. Tej nie zabrakło, bowiem w trakcie zmagań lunął deszcz. Na szczęście, choć intensywny, nie trwał długo, toteż nie przerwał zawodów. W szranki bojowe stanęło 28 drużyn, liczących po 12. zawodników, przybyłych tu z 14 powiatów województwa zachodniopomorskiego. Powiat łobeski reprezentowały drużyny z: Reska - drużyna dziewcząt oraz seniorzy i z Dobrej – drużyna chłopców. Obstawę zapewniły drużyny OSP z: Sielska, Zagórzyc oraz Bonina. Warto tu wspomnieć, że nowozakupiony wóz bojowy strażaków z Sielska przeszedł chrzest w noc poprzedzającą zawody. Strażacy gasili płonące zboże. Nad przebiegiem zawodów czuwało 18. sędziów, w tym 4. gościnnie z Kościana w woj. wielkopolskim. Szefem sędziów był st. bryg. w stanie spocz. Leon Mądry z Kościana. Zawody rozegrane w dwóch konkurencjach: ćwiczenie bojowe oraz sztafeta pożarnicza 400 m. z przeszkodami otworzył wiceprezes Zarządu Oddziału Wojewódzkiego Związku OSP RP Jan Sochs, podsumował - wiceprezes Zarządu Oddziału Wojewódzkiego Związku OSP RP Stanisław Kopeć. Podczas zawodów nie zabrakło chwili grozy. Otóż ostatni ze startujących zawodników Daniel Kepke, reprezentant drużyny OSP Wołczkowo, podczas wlotu do rury, będącej elementem sztafety, niefortunnie uderzył się w głowę. Zawodnik stracił przytomność. Po chwili wprawdzie odzyskał ją, jednak przybyła na miejsce karetka pogotowia zabrała Daniela K. do szpitala. Już po około godzinie strażak wrócił do swojego domu. Na szczęście skończyło się tylko na strachu. Nowy regulamin sprawił, że łobescy strażacy dość niepewnie podchodzili do zawodów, nie mając za sobą zbyt wielu szkoleń i doświadczeń w tym zakresie. Tego typu zawody odbywają się od czterech lat, co drugi rok. Pozostaje nadzieja, że za dwa lata powiat nasz będzie silniej reprezentowany, niż obecnie. Niedoścignionymi mistrzami okazali się, trenujący niemal codziennie, ochotnicy z Ostrowic z powiatu drawskiego, którzy zdobyli najwyższe laury. - Dziewczynki z powiatu łobeskiego byłyby bardzo dobre, gdyby więcej trenowały. Do tej pory powiat łobeski nie uczestniczył w tego typu zawodach. Dotychczas byłem jedynym sędzią w tym powiecie. W tej chwili szkoli się dwóch kolejnych na kursie sędziowskim. W Świdwinie przykładowo są sędziowie, tutaj to jest coś nowego. Dlatego większość obowiązków musiałem wziąć na siebie, myślę, że w przyszłości będzie łatwiej. Po zawodach, poza konkurencją, swoich sił wypróbowali strażacy z Zagórzyc. Należą im się za to słowa uznania. Jeśli młodzi ludzie będą rozwijali węże i łączyli je, to będą bardziej obeznani w działaniach ratowniczych – powiedział komendant zawodów Krzysztof Paluch. O to, by zawodnicy i goście nie byli głodni zadbali ochotnicy z Rokosowa, gmina Sławoborze. Przygotowali oni zupę gulaszową, bigos, kiełbaski i napoje. Nadzór nad całością miała dyrektor Biura Zarządu Oddziału Wojewódzkiego OSP RP Magdalena Przybyła. W zawodach dla dorosłych wzięło udział 10 drużyn w tym dwie kobiece. Kolejność miejsc w klasyfikacji generalnej dla drużyn męskich: 1 miejsce OSP Ostrowice 367,03 p., II miejsce OSP Połczyn Zdrój – 353,31 p., III m. – OSP Boleszkowice – 304,22 p. OSP Resko zajęło VII miejsce z wynikiem 230, 62 p. W klasyfikacji drużyn kobiecych I miejsce zajęła OSP Ostrowice z wynikiem 277,70 p., II miejsce – OSP Karlino – 258,71 p. Zawody zostały zorganizowane zgodnie z regulaminem Tradycyjnych Międzynarodowych Zawodów Pożarniczych uchwalonym przez Zgromadzenie Delegatów CTIF w 2002 r. W Młodzieżowych Zawodach Sportowo-Pożarniczych wzięło udział 18 drużyn, w tym 6 drużyn dziewczęcych. Wśród drużyn chłopięcych w klasyfikacji generalnej niepokonani byli chłopcy z OSP Sieciemin, którzy zdobyli 1032,48 p., II miejsce zdobyli zawodnicy z OSP Ostrowice – 1013,04 p., III miejsce – OSP Batyń – 1007,50 p. Chłopcy z OSP Dobra zajęli VII miejsce, natomiast z OSP Płoty – XII miejsce. Wśród drużyn dziewczęcych, w klasyfikacji generalnej, najlepsze okazały się zawodniczki z OSP Ostrowice z wynikiem 1006,65 p., II miejsce zdobyły dziewczęta z OSP Sieciemin – z wynikiem 984, 97 p., tuż za nimi uplasowały się zawodniczki z OSP Rąbino, które zdobyły minimalnie mniej punktów, bo 984,71, IV miejsce przypadło dziewczętom z OSP Resko, które zdobyły 975, 60 p.

mm

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tl&id=1214269947&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
(BIAŁOGARD) - Dwa nowe rekordy życiowe Grynkiewicza 2008.06.24 - 02:12GMT (BIAŁOGARD) - 21 czerwca br., w wieczornym mityngu w Białogardzie, Marcin Grynkiewicz w biegu na 400 m zajął pierwszą lokatę z wynikiem 48:87s., tym samym poprawiając poprzedni wynik życiowy. Marcin będzie jeszcze startował w zawodach w Sopocie lub w Szczecinie z seniorami, poza konkursem, szukając minimum na Mistrzostwa Świata juniorów. Minimum, jakie musi uzyskać, to 48.00 s. W obecnej chwili na Pomorzu w kategorii juniorów Marcin nie ma z kim rywalizować na dystansie 400 m. W tym samym dniu w biegu na 200 m Marcin uzyskał czas 22:31 i też jest to jego nowy wynik życiowy.

(a)

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tl&id=1214269929&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
Uwaga - konkurs 2008.06.24 - 02:11GMT Już za tydzień rozpoczynamy „Konkurs wiedzy o powiecie łobeskim” pod patronatem Starostwa Powiatowego w Łobzie. Celem konkursu jest poszerzanie wiedzy na temat historii powiatu oraz promowanie jego walorów turystyczno-krajoznawczych, ekologicznych, gospodarczych, kulturowych itp. Co tydzień publikować będziemy na łamach „tygodnika łobeskiego” artykuł, poświęcony: miejscowości, miejscu bitwy, zdarzeniu historycznemu, turystyki lub ekologii z terenu powiatu łobeskiego, bądź zdjęcie przedstawiające obiekt. Pytanie konkursowe, ukaże się w tym samym numerze „ygodnika łobeskiego”. Co tydzień, spośród nadesłanych prawidłowych odpowiedzi, będą losowane mapy powiatu łobeskiego oraz torby ekologiczne wykonane z naturalnej bawełny. Konkurs trwać będzie przez pół roku od 1 lipca do 9 grudnia. Na zakończenie przewidziana jest atrakcyjna nagroda główna oraz nagrody za zajęcie drugiego i trzeciego miejsca. Szczegółowy regulamin i pierwsze pytanie już w następnym wydaniu “tygodnika łobeskiego”. Nie przegap! Zapraszamy do zabawy.

Redakcja

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=tl&id=1214269905&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
Bieg po zdrowie 2008.06.24 - 21:39GMT W ubiegłą niedzielę, o godz. 10:00, na trasie rowerowej w Gryficach, przy ul. Zdrojowej, odbył się „Bieg po zdrowie”, którego celem było promowanie zdrowego stylu życia i upowszechnienie biegania jako najprostszej formy ruchu. Organizatorami biegu była Komenda Powiatowa Policji w Gryficach oraz Starostwo Powiatowe. Pomysł biegu powstał w ramach realizacji akcji „Młoda Polska Nie Bierze”. Miał na celu pokazanie przede wszystkim młodzieży jak można przyjemnie, zdrowo spędzać wolny czas, wolni od wszelkich nałogów. Zawody miały charakter biegu śniadaniowego. Wzięło w nim udział około 50 osób. Uczestnicy mieli do pokonania dystans 4 km na leśnej utwardzanej ścieżce. Każdy uczestnik otrzymał pamiątkowy dyplom za promowanie zdrowego stylu życia. Po biegu wszyscy zostali zaproszeni na ognisko. Była pyszna kiełbaska, grochówka i słodkości. Nie zabrakło też miłej atmosfery i uśmiechu na twarzach. W organizację powyższego przedsięwzięcia włączyły się także zaprzyjaźnione firmy powiatu gryfickiego, za co serdecznie dziękujemy.

(kp)

]]>
http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=gg&id=1214339967&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl
IV Finał Międzygminnej Ligi Młodzików 2008.06.24 - 21:39GMT 17 czerwca br. na stadionie miejskim oraz nowym sztucznym boisku odbył się IV Finał Międzygminnej Ligi Młodzików. Wystąpiło 7 drużyn (ponad 80 dzieci), grając systemem każdy z każdym na dwóch boiskach 1x12 min. Dla młodych piłkarzy był to ogromny wysiłek, gdyż każdy piłkarz zagrał w sumie 72 min. w całym turnieju. Impreza zgromadziła rzesze zawodników, kibiców i rodziców, którzy dopingowali swoje pociechy. Na zakończenie turnieju wszystkie drużyny otrzymały puchary pamiątkowe, a  najlepsi zawodnicy sezonu 2007/2008 z rąk wiceburmistrza Gryfic pana Tomasza Malczewskiego oraz radnego Wiesława Pietrzaka puchary i dyplomy. Podczas imprezy dla zawodników przygotowane były napoje, kiełbaski z grilla i pączki. Organizatorami IV Finału Międzygminnej Ligii Młodzików byli: Szkółka Piłkarska „DIEGO”, Urząd Miasta, Sparta Gryfice. Spikerką podczas imprezy zajmował się Grzegorz Łabędzki. W tym dniu odbyło się  również uroczyste podsumowanie 15 miesięcznej działalności Szkółki Piłkarskiej „DIEGO”. Zawodnicy Szkółki z rąk swoich trenerów - Kamila Maślankiewicza, Waldemara Domańskiego, Wojciecha Oleszczuka, Przemysława Melnika oraz Wiesława Pietrzaka -otrzymali za zaangażowanie pamiątkowe dyplomy, a najbardziej wyróżniający się zawodnicy statuetki i puchary. TABELA KOŃCOWA IV EDYCJI MIEDZYGMINNEJ LIGII MŁODZIKÓW 1. Iskra Golczewo 2. Gryf Kamień Pomorski 3. Sparta Gryfice I 4. Szkółka Piłkarska „DIEGO”II 5. Sparta Gryfice II 6. Korona Świerzno 7. Szkółka Piłkarska „DIEGO” I Serdeczne podziękowania składamy sponsorom: Staszczyk - sklep sportowy Pl. Zwycięstwa, Bugowscy Piekarnia - Cukiernia, M.M. Konarzewscy, W. Przęczek. KS]]> http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?gaz=gg&id=1214339951&rss=rss Wydawnictwo Polska Prasa Pomorska wppp1@wp.pl GDK i Brama zapraszają 2008.06.24 - 21:38GMT Już 26 czerwca o godzinie 18.00 Gryficki Dom Kultury zaprasza do Muzeum i Galerii „Brama” w Gryficach gdzie odbędzie się wernisaż wystaw. Wakacje to czas urlopów, długich wędrówek, wspólnie spędzanego czasu wraz z rodziną. Wakacje to również okres, podczas którego szczególnie często pojawia się w nas ciekawość, która pcha nas w kierunku miejsc, na które w ciągu roku nie mamy czasu. Na pewno do takich miejsc, które powinniśmy odwiedzić jest Muzeum i Galeria „BRAMA”, w której przygotowaliśmy nowe ekspozycje. W sali Muzeum zobaczyć można wystawę odznak Wojsk Obrony Powietrznej Kraju. Wystawa ta, to już drugie spotkanie ze zbiorami st. chor. szt. rez, Jerzego Dąbrowskiego. Tym razem okazją do prezentacji zbiorów jest 40 rocznica powstania 26 Brygady Rakietowej OP, która przez 38 lat stacjonowała w naszym mieście, będąc chlubą i wizytówką miasta nad Regą. Na wystawie /jako ekspozycja stała stanie się częścią naszego Muzeum/ zobaczyć można medale odznaki oraz pamiątki, które przez wiele lat pieczołowicie gromadzone przez autora ubarwią ekspozycję naszej placówki. Zresztą jak podkreśla Pan Jerzy nie byłoby możliwe zgromadzenie ich wszystkich gdyby nie koledzy, którzy przekazali swoje skarby; a byli to min. Leszek Sitarek, Michał Sikora, Stefan Dymański, Andrzej Truszyński, Tadeusz Rybacki, Henryk Dynakowski, a także wielu innych. Wyjątkowość tej wystawy i główny powód jej organizacji to także 8 rocznica śmierci płk.dypl. Michała Konkowskiego, długoletniego Dowódcy 26 Brygady i wspaniałego człowieka, o którym pragniemy pamiętać. Podkreślmy także iż pamiątki te dzięki życzliwości żony Pana Michała, Pani Jadwigi Konkowskiej zostaną przekazane placówce w trakcie wernisażu. Również Muzeum w okresie wakacji można zobaczyć wystawę XX-wiecznych biletów płatniczych, którą udostępnił Pan Czesław Kaczmarek. Zbiór ten to kilkadziesiąt banknotów stanowiących same w sobie małe dzieła sztuki, a które jeszcze nie tak dawno stanowiły przedmiot pożądania każdego z nas. Dziś przedmioty te mają już jedynie wartość historyczną. Prezentują techniki tworzenia, bogactwo zdobienia oraz wspomnień czar, zamknięte za szybą przypominają „dzień wczorajszy”. Ciekawostką wystawy jest kilkanaście banknotów (reprodukcji) tzw. Notgeldów które w przeszłości były środkiem płatniczym w Gryficach. Niejako na deser na dłuższą chwilę warto b